Kontrowersyjne przemyślenia. Peak Oil i Housing Bubble. Filozofia, społeczeństwo, ekonomia. Polska vs USA. BLOG PRZENIESIONY NA SLOMSKI.US
RSS
sobota, 28 stycznia 2006
Globalizacja byla mechanizmem wyzysku swiata przez USA. Opierala sie na zmuszeniu wszystkich panstw do otwarcia rynku na swobodna wymiane handlowa. Oczywiscie USA w roku 47 byla najwieksza gospodarka swiata i otwarcie na zasadzie wzajemnosci swoich granic wiazala sie z zaleniem rynku produktami z USA. Czym wtedy mogla konkurowac gosppdarka Chin czy Argentyny.

Dzis sytuacja diametralnie sie odwrocila. Poniewaz przecietne wynagrodzenie w USA jest kilkanasie razy wyzsze niz w Chinach nie oplaca sie produkowac w USA. Chiny zalewaja rynek amerykanski swoimi towarami, ktorych nie sa sie nigdzie wyprodukowac tak tanio.

Kto mieczem wojuje od miecza ginie.

Globalizacja w swoich zalozeniach nie zakladala swobodnego przeplywu informacji, to wyszlo niechcacy przy okazji wynalezienia Internetu.

Globalizacja to tez nie jest swodobny przeplyw ludzi w obrebie 'globalnej wioski'. Sprobuj uzyskac Zielona Karte w USA.

Czy jestem za czy przeciw globalizacji ? Jestem za tym zeby ktos na mnie pracowal, a przeciwko temu zebym ja musial pracowac na kogos. I jestem przeciw skasowaniu miejsc pracy w miejscu gdzie mieszkam na rzecz stworzenia miejsc pracy na ktoryms ocenanem.
środa, 25 stycznia 2006
Przez ostatnie 200 lat Polacy byli pod nieustanna okupacja. Idea wspolnoty nigdy nie byla silna, stad rozbiory, ktore jeszcze wzmocnily w ludziach poglad ze panstwo jest ich wrogiem.

Gdy inne narody uczyly sie ze wspolpraca w obliczu kleski zywiolowej czy wroga pomaga, Polacy uczyli ze najlepiej doniesc na sasiada a gdy zabierze go
Gestapo bedzie mozna ukrasc to co mial.

Dzis zbieramy tego zniwo. Na stadionach dym, co w wiekszosci cywilozowanych krajow jest nie do pomyslenia. Tak sie wyladowuje swoje frustracje do kapitalistycznego spoleczenstwa ktore pozbawilo ludzi szansy, gdy jest sie socjopata - Polakiem.

W efekcie socjopacja Polkow niesie za soba obnizenie jakosci zycia. Zemdlejesz na chodniku, najwyzej ukradna ci portfel. Wolontariat jest zjawiskiem nieznanym. Nie dzialaja kluby, stowaryszenia, a fundacje to najczesciej mechanizm okradania kogos z czegos. Nawet katolicyzm to obrzedowa forma zycia na niezlym poziomie kosztem owieczek.

Pamietaj Polaku - ty nie pomagasz wiec i tobie nikt nie pomoze. Strategia gry oparta na ciaglym roszczeniu i czerpaniu nie sprawdza sie, kiedys ty tez bedziesz potrzebowal i zobaczysz tylko wyciagniete rece.

Tutaj pisze sie przy drogach - Zapnij pasy, takie jest prawo. W Katolandzie takie znaki bylyby zagrozeniem, smiejacy sie kierowcy moga kogos potracic.
sobota, 21 stycznia 2006
Mialem mozliwosc przesluchania nowej plyty Kultu. Od zawsze jestem ich fanem, bo jako jedyni polskojezyczni artysci poruszaja glebsze tematy filozoficzno-spoleczne. Czy jest inny artysta spiewajacy ze wszyscy artysci to prostytutki i ze jego wydawca jest zlodziejem ? Nikt nie unika banalnych przyspiewek o milosci i nikt inny nie ma takiego dystansu do siebie.

Niestety od wielu lat Kazik wygladal na wypalonego. Na kazdej z plyt ciekawy byl najwyzej jeden kawalek, reszta byla mierna muzycznie i merytorycznie. Na poprzedniej plycie ktora slyszalem najfajniejszym kawalkiem byl mix o zielonej karcie, w ogole nie zaspiewany przez Kazika, dowiedzialem sie tez ze jestem swinia poniewaz smiem krytykowac Kazika.

Na szczecie Poligono Industrial jest inny, Kazik powrocil w swietnej formie z przed lat.

PS. Polecam ksiazke Kult Kazika.
wtorek, 17 stycznia 2006
Czy wszyscy ludzie sa rowni, tacy sami ? Wobec prawa powinni byc, ale niestety wszedzie na swiecie sa rowni i rowniejsi. Jeden je wiecej, drugi mniej. Murzyni szybciej biegaja i maja lepsze poczucie rytmu, wsrod Hindusow jest sporo dobrych matematykow, Chinczycy sprawnie sie rozmnazaja a glownie biali mezczyzni stworzyli nauke. Prawda o polakach ? Sa spokojnymi obywatelami, wiekszosc chce normalnie zyc, ale nie potrafia stworzyc spolecznosci tak jak np. anglosasi i nie sa zbyt lotni, nie wnosza za wiele do rozwoju cywilizacyjno - naukowego swiata. Sa dewotami, wydaje im sie ze wyznaja prawdziwa i jedyna wiare a tymczasem nie maja za wiele pojecia o tej wierze i skupiaja sie na obrzedowosci. Widac to w porownaniu do jehowych, buddystow, czy nawet protestantow.
W stwierdzeniach politycznie niepoprawnych nie ma nic zlego, a jednak sie je zwalcza. Powod jest bardzo prosty - nastepny krok w tym kierunku i juz mamy stwierdzenia - 'Murzyni sa glupi wiec trzeba ich wszystkich pozamykac w obozach bo nie potrafia kierowac swoim zyciem'. Nikt nie powie - zyj i pozwol zyc innym.
Na weekend pojechalem do Arkansas. Ilosc odwiedzonych przeze mnie stanow wzrosl do 17. Mowia smiesznym jezykiem, zyja bardzo spokojnie, maja Wall Marty na kazdym rogu a poza tym nic ciekawego i powalajacego. Zaraz po powrocie poszedlem na nagranie programu Jerry Springer, podobno pokazuja to tez w katolandzie. Niesamowite jak ludzie tworza sobie w zyciu problemy, druga sprawa jaki poziom soba reprezentuja i widzowie i uczestnicy. 
niedziela, 08 stycznia 2006
Czy zastanawiales sie kiedy, dlaczego malzenstwa sie rozpadaja ? Ludziom przestaje zalezec, zdradzaja sie, sa sfrustrowani brakiem kasy, przestaja sie kochac. Ale to tylko powierzchowne przejawy glebszego zjawiska - odmiennych celow ewolucyjnych kobiety i mezczyzny.
Biologicznym celem narzuconym kobiecie jest urodzenie potomstwa i wychowanie go. Czy tego chcemy czy nie, tak juz jest i nie mamy na to zadnego wplywu. Celem mezczyzny jest zaplodnienie jak najwiekszej ilosci kobiet by jak najszerzej przekazac swoje geny.
Z tego wynika to, ze kobiety sa z natury monogamiczne a mezczyzni poligamiczni, mowiac kolokwialnie, kobiety sa wierne a mezczyzni sa z natury kurwiarzami ;) To musi prowadzic do rozpadu kazdego zwiazku.
Gatunek ludzki tworzyl w swojej histori najrozniejse rodzaje zwiazkow. To z czym mamy obecnie do czynienia to monogamia cykliczna. Oznacza to, ze mezczyzna i kobieta lacza sie na jakis czas, wychowuje potomstwo a potem zwiazek sie rozpada by partnerzy mogli zwiazac sie z innymi partnerami, i splodzic potomstwo z innym partnerem, sprobowac szczescia na wielkiej loterii ewolucji jeszcze raz. Trwaly zwiazek na cale zycie, o ktorym marza romantyczne licealistki to niezdrowy wyjatek a nie norma. Oczywiscie raz jeszcze obluda, brak wiedzy i samoswiadomosci nie pozwala tego zaakceptowac.
Przykro patrzec jak koltun burzy sie zabraniajac zwiazkow gejom. Patrzac z perspektywy czlowieka zonatego lub rozwiedzionego - czy to jest taki miod, ze trzeba tak stanowczo tego zabraniac ? ;) Mowiac powaznie i odrzucajac absurdalne argumenty o grzechu, najpowazniejszym argumentem jest to ze nastepnym krokiem takich par bedzie staranie sie o adopcje dzieci. I co w tym zlego ?? Lepsze dziecinstwo w kochajacej sie rodzinie gejow niz w pijackiej melinie czy domu dziecka. Nie ma zadnych powodow by sadzic ze wychowanie w rodzinie gejowskiej zrobi z dziecka geja. Wrecz przeciwnie, przeciez obecnie 100 % dzieci wychowuje sie w 'normalnych rodzinach' i czesc z nich zostaje gejami. Tak wiec mozna powiedziec ze 100 % gejow pochodzi z 'normalnej rodziny' Przemilcza sie tez fakt, ze sprawcami pedofilskich wybrykow nie sa geje a normalni heteryccy mezczyzni, najczesciej glowy rodzin w srednim wieku. Poza tym na wszelki wypadek mozna dawac dziewczynki gejom a chlopcow lesbijkom ;)
Kazde spoleczenstwo ma tendencje do nadmiernej regulacji i zamykania swobodnego ksztaltowania karier czlonkow tego spoleczenstwa. Nikt nie chce konkurencji.
W katolandzie nie sposob zostac prawnikiem czy otworzyc apteke. Wejscie do zawodu objete sa koncesjami i licencjami, co czasami dazy do absurdu. Na strazy stoi mafia kolesi ktorzy juz sa w tym zawodzie i zamykaja droge konkurencji, rzekomo w celu ochrony dobra publicznego, bezpieczenstwa itp.
Zreszta tak jest na calym swiecie. W Niemczech kazdy moze pracowac jako malarz, ale pod warunkiem ze maluje sciany na bialo. Jezelic chce polozyc szlaczek musi byc mistrzem zrzeszonym w cechu i oczywiscie przejsc najpierw wieloletnia droge od praktykanta do mistrza. W USA nie sposob zostac architektem czy hydraulikiem - w zaleznosci od stanu pietrza sie rozne trudnosci by uchronic spoleczenstwo przed niebezpieczenstwem / niskimi cenami.
środa, 04 stycznia 2006
To co w kapitalizmie krytykowal Marks jest nadal aktualne - bogatsi sie coraz bardziej bogaca, a biedni coraz bardziej biednieja. Proces ten - brazylizacja spoleczenstw - coraz bardziej przyspiesza i obejmuje wszystkie panstwa swiata. Komunizm byl proba odwrocenia tendencji, doprowadzil jednak do kleski na niespotykana skale, nedzy, wojen, zbrodni. W koncu sam upadl, lekarstwo zabilo pacjenta. Kapitalizm posiada jeszcze jedna fatalna ceche, charakteryzuje sie cyklicznoscia, na przemian mamy okresy prosperity i zalamania gospodarczego. System jednak wyglada na niewzruszony, nikt tak naprawde nie ma pomyslu na rozwiazanie alternatywne i nie ma innej metody by zmusic masy do pracy. A niestety, bez harowki nie ma wynikow w postaci towarow w sklepach, cale sedno w miare sprawiedliwym podziale dorobku. Najblizej byli skandynawowie, ktorzy oblozyli bogatych ludzi wysokimi podatkami. Niestety w ten sposob pozbyli sie z kraju bogatych firm i skutecznie zniechecili do przedsiebiorczosci.
Powszechnie myli sie ze soba demokracje i kapitalizm, choc pierwszy to ustroj polityczny a drugi to ustroj ekonomiczny, ktore wcale nie oznaczaja tego samego i nie ida zawsze w parze. Obecnie najlepiej sprawdza sie dyktatura + kapitalizm w wykonaniu chinskim lub poludniowo koreanskim. Trzymanie za twarz zwiazkowcow, niskie podatki, malo regulacji daja ogromny przyrost gosporarki (kosztem poszczegolnych ludzi). Bledem ekipy Jaruzela w poczatku lat 80 bylo zlapanie na mardy opozycji i rownoczesne genialne pomysly na powrot do korzeni marksizmu-leninizmu w gosporarce. Potem kolejny blad ekipy Balcerka - otworzenie rynku na towary importowane. Dla slabej gospodarki opartej na panstowych firmach i rzemiosle to bylo jak czolowe spotkanie malego fiata z czolgiem. Coz, Jaruzel nie byl dosc sprtnym by odkryc 'azjatycka droge' trzymanie za pysk mas i liberalizacja gospodarcza.
poniedziałek, 02 stycznia 2006
Mam unikalna mozliwosc zycia w ciekawych historycznych czasach. Widzialem upadek komunizmu, zmeczony zyciem w poskomunistycznej rzeczywistosci wyjechalem do USA. Zawsze fascynowal mnie ten kraj i lepiej sie w nim czulem niz w zapyzialym katolandzie. I teraz mam mozliwosc obserwowania jak upada to imperium, kolos na glinianych nogach.
Ameryka wcale nie jest taka jaka sie wydaje, to zlepek 200 narodowosci, federacja krecaca sie wokol wspolnej waluty, wspolnej konstutucji i pewnych wspolnych wartosci. Jednak kazdy kawalek kraju jest inny, inne jest Chicago przypominajace Polske, inny jest Nowy Orlean z francuskojezycznymi murzynami, Los Angeles bez chodnikow, poprzecinane gigantycznymi autostradami, Orlando jak gigantyczne wesole miasteczko zamieszkale przez emerytow... Mozna wymieniac w nieskonczonosc.
W USA jak w kazdym innym kraju dokonuja sie ciagle zmiany, trwaja procesy spoleczne i ekonomiczne, z tym ze obecnie ewidentnie gore biora procesy niekorzystne. Gospodarka oparta jest na konsumpcji surowcow nieodnawialnych, rzecza ktora pierwsza sie skonczy jest ropa naftowa. Gospodarka USA, na ktorej opiera sie gospodarka innych krajow opiera sie z kolei na paliwie, ktore wlasnie sie konczy. Ponadto tutejsza gospodarka jest mocno cykliczna, ma okresy na przemian rozwoju i zalamania. Po gwaltownym zalamaniu gospodarczym zwiazanym z e-fimami obecnie zaczyna sie zalamanie zwiazane ze spekulacjami na rynku nieruchomosci.
1 ... 81 , 82