Kontrowersyjne przemyślenia. Peak Oil i Housing Bubble. Filozofia, społeczeństwo, ekonomia. Polska vs USA. BLOG PRZENIESIONY NA SLOMSKI.US
RSS
sobota, 14 listopada 2009
Wyborcza mądrzeje. W końcu!

Trafić "narkomana" z działką maryśki, to marzenie każdego patrolu policji. Po pierwsze - dwie pieczenie na jednym ogniu. Nie dość, że odkryli przestępstwo, to jeszcze złapali przestępcę. W statystyce, wykrywalność 100 procent.

Po drugie - takie trafienie to koniec na ten dzień chodzenia po ulicy w szarudze. Zjeżdżają na komisariat, piszą protokoły, przesłuchują "przestępcę". Może nawet spytają go skąd miał działkę, ale to i tak nie ma już znaczenia, bo sprawca przestępstwa siedzi przed nimi.

I po trzecie: Może być jeszcze nagroda. Bo rzecznik pochwali się ich "sukcesem". Ich bohaterski czyn znajdzie się w serwisie informacyjnym KWP, wśród informacji o zatrzymaniu mordercy, gangstera, złodzieja samochodów, czyli sprawców zupełnie poważnych przestępstw.

Tyle, że umieszczając informacje o złapaniu "narkomana" z działką maryśki w serwisie komendy wojewódzkiej, policja się po prostu ośmiesza.

Pewnie któryś z redaktorów dostał 'zawiasy' za posiadanie 'narkotyków' i po tym doświadczeniu zmądrzał.
piątek, 13 listopada 2009
Odrobinę zaskoczył mnie popyt na srebro. Najwyraźniej nie tylko ja uważam, że metal ten jest najlepszym miejscem do zaparkowania pieniędzy. Z pewnością przyczyniła się do tego również cena, najniższa na rynku.

Muszę tu wyjaśnić, że cena monety srebrnej nie równa się cenie metalu w niej zawartego. Mennice i dystrybutorzy mają swoje koszty, które ponosić musi klient. Podobnie moje ceny w Polsce są wyższe niż w USA, ponieważ muszę doliczyć:
- koszt transportu do mnie oraz ubezpieczenie
- koszt transportu do Polski oraz ubezpieczenie
- wynagrodzenie pracownika w Polsce
- (tłusta) prowizja Allegro
- prowizja banku za przelew do USA
- opłaty pocztowe
- ewentualny zysk

Wkrótce kolejna dostawa, tym razem takie monetki:


czwartek, 12 listopada 2009
Aukcja zakończona - 100 uncji zeszło na pniu. Wobec tego jeszcze 300. Smacznego.
środa, 11 listopada 2009
Polecam zakup srebrnych monet. Źródło sprawdzone i cena najlepsza na Allegro.
wtorek, 10 listopada 2009
O starciu mądrości z głupotą, chciwością i zadufanie. PBS zrobił po raz kolejny dobrą robotę.

A tu materiał PBS o wpływie kryzysu na najbogatszą dzielnicę NY. Tak właśnie wygląda upadek klasy średniej w USA, której propagandowe media NIGDY nie pokażą.

Proszę obejrzeć materiał filmowy:



Oto społeczeństwo, które w pamięci zbiorowej nie posiada żadnej informacji o dewaluacji pieniądza, nie wie czym jest inflacja, nawet nie zdaje sobie sprawy co się dzieje w realnym świecie, który ich otacza.
poniedziałek, 09 listopada 2009
Pamiętacie tych idiotów ?



'Jeżeli nie masz pieniędzy, nie powinieneś nic kupować'. To rzeczywiście brzmi interesującą i może zakłopotać... Wydawać pieniądze, które się zaoszczędziło? Hmmmm

Zobaczmy innych debili, opłacanych kwotami idącymi w setki tysięcy dolarów rocznie.



1:15 - Peter tłumaczy, że nie ma mowy o szczycie cen złota, tak długo jak pieniądz będzie debazowany przez jego dodrukowywanie.
1:28 - debil pyta - to gdzie jest szczyt cen?
1:30 - nie ma żadnego szczytu!
1:50 - uparty debil - ale daj mi konkretną cenę, jak złoto będzie drożeć

7:20 - debil nadal nie rozumie - jak to jest możliwe, że dolar straci całą swoją siłę nabywczą?
7:30 - Peter próbuje wytłumaczyć naturę waluty papierowej, opartej na zaufaniu do rządu który go drukuje

Najczęściej zwyczajnie brakuje sił, by próbować wyjaśnić kretynom oczywiste kwestie. Sprawa jest szczególnie trudna z Amerykanami, którzy nigdy nie widzieli wysokiej inflacji i nie rozumieją tego zjawiska. Ludzie zapominają cen sprzed lat i wydaje się im, że paczka papierosów kosztowała zawsze $10. Niska inflacja, pożerająca 5% wartości pieniądza rocznie wydaje się naturalna i jest akceptowalna, wydaje się że pieniądz ma właśnie taką naturę, że z czasem traci swoją wartość. Ludziom wydaje się też, że tak jak do tej pory było, będzie już zawsze. Kryzys mija, a biznes wraca do stanu takiego jak zawsze.

W takich sytuacjach należy wziąć kilka głębokich oddechów i iść na spacer. Debilizm jest koniecznym elementem życia na Ziemi. Bez kretynów byłaby szalona konkurencja i zarabianie pieniędzy byłoby znacznie bardziej trudne. Tym należy się pocieszać każdego dnia.
Boston Globe donosi:

[...] a landmark study by the Institute of Medicine estimated that 18,314 Americans between 25 and 64 die each year because of a lack of health insurance. [...] A new study, to be published in the December issue of the American Journal of Public Health, puts the number of deaths among Americans between the ages of 18 and 64 associated with lack of health insurance at 44,789 a year.

[...] US life expectancy - at 78.11 years, ranks around 40th in the world and well below countries with universal health care. If we were to match Canadian life expectancy, for example, that would translate into an extra two years and 1 month of life expectancy for every American.

Spodziewana długość życia to ciekawy wskaźnik, wynoszący dla Polski żenująco niskie 75,19 lat. Dzięki okupacji sowieckiej i późniejszym kontynuatorom 'wolnej RP' oraz dzięki ordynatorom/lobby medycznemu dłużej żyje się w Albanii, Meksyku, Tunezji, Paragwaju, Gruzji czy Ekwadorze. Gdyby lepiej zarządzać państwem każdy z Polaków powinien żyć statystycznie dwa lata dłużej. Ciekawe, że tego faktu nie zauważają rzesze katolickich obrońców życia. 

Nowa ustawa 'zdrowotna' przeszła przez Kongres i będzie doszlifowywana w Senacie. Na razie nie wiadomo, jaki będzie jej ostateczny kształt, lobbiści nadal ciężko nad nim pracują. Najprawdopodobniej brak ubezpieczenia zdrowotnego będzie przestępstwem zagrożonym więzieniem i grzywną, podobnie jak brak ubezpieczenia komunikacyjnego. Najwyraźniej nad ustawą pracowało również lobby właścicieli prywatnych więzień.

Wiadomo, że państwo będzie dopłacać do ubezpieczeń, ale z pewnością odbędzie się to na zasadach amerykańskich. Masz oszczędności - zużyj je najpierw na ubezpieczenie, a potem oczekuj dopłaty. Masz samochód czy mieszkanie - najpierw sprzedaj i udowodnij, że nic już nie masz.

Gazeta cytowana na wstępie jest z Bostonu, leżącego w stanie Massachusetts. Stan ten jest uznawany za jeden z najbardziej socjalistycznych w całym kraju. Udało się tam przeprowadzić reformę zdrowotną w 2006 roku. Każdy z mieszkańców ma obowiązek ubezpieczyć się i jest z tego rozliczany na stanowej deklaracji podatkowej. Osoby bez dochodów są dofinansowane przez stan. Tutaj można sobie zgrabnie wycenić swoje ubezpieczenie.

W Illinois, stanie jakże ukochanym przez naszych rodaków, funkcjonuje program All Kids, zapewniający ubezpieczenie dla dzieci i młodzieży, jak również kobiet w ciąży. Od lat trwa batalia o rozszerzenie programu na wszystkich ludzi. Blokuje ją kwestia ta co zwykle - brak pieniędzy.

Ciąża w stanach 'liberalnych' może być poważnym problemem, jako że nie obejmuje jej żadne standardowe ubezpieczenie. Na ciążę trzeba się dodatkowo doubezpieczyć. 
niedziela, 08 listopada 2009
Las Vegas w roku 1964:



Las Vegas w roku 2009. Zachęcam do lektury.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 82