Kontrowersyjne przemyślenia. Peak Oil i Housing Bubble. Filozofia, społeczeństwo, ekonomia. Polska vs USA. BLOG PRZENIESIONY NA SLOMSKI.US
RSS
niedziela, 30 września 2007
Jak powszechnie wiadomo, Polacy emigrujacy do UK w wiekszosci pracuja w branzy budowlanej. Oczywiscie 99 % z nich nie ma pojecia o otaczajacym ich swiecie, wiec nie zdaja sobie sprawy z kruchosci fundamentow ich bytu.

Gwaltowny wzrost ilosci miejsc pracy w budownictwie napedzany byl peczniejaca banka spekulacyjna. Nieruchomosci rosly o kilku lat w cenie,  znacznie bardziej niz wynikalo by ze zjawiska inflacji. Nabywcow (spekulantow) nie brakowalo, wiele sie budowalo i remontowalo z nadzieja na zysk.



To jest wykres cen nierochomosci, urealniony przez uwzglednienie inflacji. Sa szanse, ze ceny beda spadac. Co wtedy zrobia emigranci ?
W pazdzierniku Kongres planuje glosowanie nad wprowadzeniem 20 % cla na wszystko, co jest importowane z Chin. Chiny w odpowiedzi moga rzucic na rynek swoje rezerwy dolarowe, slac dolara w niebyt a cene zapalek w okolice 1000$. Przypomina mi sie Wielki Kryzys z 1929 roku, byl rowniez pazdziernik, a Kongres dyskutowal nad clami. Historia odnotowala, ze krach nastapil w dniu, gdy glosowano nad clem na karbid.

USA zamieszkuje 300 milionow ludzi. Jest to sporej wielkosci narod. Jak do tej pory Amerykanie sa faworyzowani przez przepisy emigracyjne innych krajow. Paszport amerykanski umozliwia wjazd bez wizy do wielu krajow i daje pewne powazanie (pomijawszy kraje muzlmanskie). Zaklada sie, ze Amerykanom nie oplaca sie odbierac pracy ludziom w odwiedzanych krajach i ze przyjezdzaja turystycznie i da sie ich doic z dolarow.

Sytuacja wkrotce moze sie diametralnie zmienic. Gwaltowna dewaluacja dolara spowoduje wyparowanie oszczednosci (tym co je jeszcze maja) zapasc gospodarki, duza inflacje, a co najwazniejsze ogromne bezrobocie. W stosunkowo dobrej sytuacji sa ci, ktorzy maja podwojne obywatelstwo, maja gdzie wrocic. Rodowici Amerykanie znajda sie w potrzasku. Byc moze juz niedlugo polskie obywatelstwo (dajace prawo pracy w UE) bedzie cenniejsze niz obywatelstwo amerykanskie.

Oczywiscie sa tez dobre strony - produkty amerykanskie beda tansze. Ci, ktorzy wzieli kredyt w USD na STALY procent kupujac dom, beda go mieli prawie za darmo.

Zostawmy teraz ekonomie i spojrzmy na Ameryke z perspektywy socjologicznej. Najwyrazniejsza linia podzialu przebiega wedlug ras - biali, czarni i latynosi (reszte mozemy chwilowo pominac, nie odgrywaja wiekszej roli). Biali stanowia elite, rzadza krajem i maja wiekszosc majatku. Czarni wykazuja postawe roszczeniowo-aspoleczna, sa odpowiedzialni za wiekszosc przestepstw, unikaja pracy i nauki, zyja z opieki spolecznej. Latynosi wyparli czarnych z niskokwalifikowanych prac, sa tykajaca bomba demograficzna (dzietnosc kobiety >3).

Dla kazdej z tych grup kryzys jest powaznym ciosem. Dla bialych kryzys to kolejny cios dla klasy sredniej. Czarni bez doplywu srodkow z pomocy spolecznej to przepis na plonace samochody na ulicach. Dla latynosow kryzys to glod ich rodzin i perspektywa powrotu do rodzinnego kraju, gdzie moze byc tylko gorzej. A to wszystko w kraju, gdzie jest 200 000 000 sztuk broni.
sobota, 29 września 2007
Co to za kraj, w ktorym okradaja kapliczki ? I co z kapliczki mozna ukrac ? Posazek mamy Jezusa ? Kwiatki ? Swieczke ? I po co ? Zeby sobie zrobic wlasna kapliczke ?


Od dluzszego czasu trwaja dyskusje, czy wzrost cen nieruchomosci to rodzaj spekulacyjnego szalenstwa czy nie. Oto argument za.


poniedziałek, 24 września 2007
W wypowiedzi kongresmena jest duzo racji. Za obecne bagno jest odpowiedzialny rowniez Al. Niech kazdy to sobie oceni we wlasnym zakresie.




sobota, 22 września 2007
Klasyczne


czwartek, 20 września 2007
Ekonomisci strasznie sie spieraja w tym temacie. A jak jest naprawde ? Prosze, oto maly wykresik



Budownictwo przez ostatnie pare lat bylo jedyna prezna czescia gospodarki. Budowa domu to praca dla kilku osob, czesto wiecej niz ilosc pracy generowana przez nowoczesna fabryke. Budownictwo bylo motorem napedowym amerykanskiej gospodarki.

Niestety, wszystko to oparte bylo na spekulacji i sfinansowane przez inwestorow kupujacych papiery oparte na kredytach hipotecznych. To sie juz skonczylo i nie wroci. Z gospodarki USA, ktora 50 lat temu produkowala 60 % wszystkiego na planecie Ziemia zostaly uslugi - czyli przekladanie pieniedzy z kieszeni do kieszeni (ja ci zrobie kawe a ty mi hamburgera) a reszte sie importuje z Azji.

Konsekwencja - utrata pracy przez pracownikow budowlanych, przez producentow okien i mebli, bankierow, prawnikow - to w pierwszej kolejnosci. W drugim rzucie, gdy ci bez pracy zaczna oszczedzac, przyjdzie czas na sprzedawcow samochodow, wakacji i fryzjerki.

Sama pierwsza fala to okolo miliona miejsc pracy. W statystykach z Departamentu Pracy tego nie widac z dwoch powodow :
- pracownicy budowlani pracuja w USA na podstawie tzw subcontract (umowa zlecenie) a nie payroll (umowa o prace)
- czesc pracodawcow utrzymuje pracownikow liczac na poprawe koniunktury

Gospodarka amerykanska to jedno wielkie oszustwo. Ktos za 20 czy 50 lat bedzie o tym czytal w podrecznikach historii i nie bedzie wierzyl, ze przez tyle lat ekonomisci i cala reszta dali wodzic sie za nos. Gospodarka USA jest tak samo potezna, jak ZSRR w roku 1988.
środa, 19 września 2007
O Katyniu wiadomo wiele, nie bede sie powtarzac.

W Wyborczej ukazal sie material o rodzinach wymordowanych oficerow. Szczegolnie uderzyl  mnie jeden fragment :

"O ojcu można opowiadać tylko w domu" - to jedna z podstawowych zasad. Na podwórku, u znajomych, w szkole, na ulicy - cisza. Opowieści grożą rodzinie. Stryj nie wróci z Zachodu, dziadek nie zostanie zweryfikowany jako adwokat ludowej ojczyzny, ciotka straci pracę lekarza wojskowego.

Czyli z jednej strony rodzina poniosla strate w Katyniu, a z drugiej strony dziadek stara sie bardzo gorliwie zalapac sie do komunistycznej palestry a cioteczka na lekarza wojskowego, by w taki sposob wyslugiwac sie sowieckim okupantom. Bardzo to przykre.
Powszechnie wiadomo, ze mezczyzn pociagaja zupelnie inne kobiety niz chcieliby poslubic. Gdy dochodzi do ukladania zycia, nagle i niespodziewanie 'latwosc' dziewczyny z wielkiej zalety staje sie ogromna wada.

Podobnie jest z kobietami, choc niewiele osob to dostrzega. Wiele kobiet uwaza za ideal faceta kogos opiekunczego, ulozonego, na poziomie itp. Jednak wiazac sie z takim czlowiekiem kobieta nagle zaczyna odczuwac nude, brak przygod, rutyne. W kulturze USA jest juz na to swoiste okreslenie: 'no drama'. Kobiety podswiadomie szukaja facetow zatrutych adrenalina, agresywnych, nieprzewidywalnych i niezrownowazonych.

Milosc jest silna gdy obok sa mocne wrazenia.
niedziela, 16 września 2007
Dlaczego terrorysci uprawiaja terroryzm jako sposob walki ? Bo jest tani i prosty. W przecietnej hurtowni chemicznej jest tyle substancji chemicznych, ze wystarczy do zrobienia kilku bomb. Informacje jak to zrobic, mozna zdobyc przez net lub na wycieczce do Afganistanu. Wystarczy wziac samochod, wypelnic bagaznik materialem wybuchowym i gotowe.

Dlaczego wobec tego od zamachow 11 wrzesnia nie ma zamachow w USA ? Przeciez gdyby terrorysci mogli, to by zaatakowali. Faktem jest, ze kilka osob z bardzo skromnym budzetem jest w stanie sparazlizowac kraj. Wystarczy w roznych miejscach rozkrecic kilka torow, wysadzic jeden samochod pulapke i ukryc w koszash kilka bomb rurowych.

Najprostsze wyjasnienie jest takie, ze przeprowadzaja zamachow bo nie moga. Warunkiem koniecznym do partyzantki miejskiej jest istnienie grupy, ktora popiera cele terrorystow. Z tej grupy rekrutuje sie zamachowcow i otrzymuje sie wsparcie logistyczne. W USA nie ma tak wielkiej koncentracji muzlmanow jak w UK, Holandii czy Hiszpanii. Zwrocmy uwage, ze zamachy w Europie przeprowadzili mieszkancy tych krajow, a zamachy wrzesniowe w USA bojownicy na goscinnych wystepach.

Ponadto nie bez znaczenie jest znaczne zinfiltrowanie srodowiska przez informatorow, stanowcze jezeli nie bezprawne dzialania tajnych sluzb i przeniesienie akcji na terytorium wroga.

Reasumujac - zagrozenie jest znikome ale niezerowe. Powiedzialbym, ze wiekszym zagrozeniem jest przebywanie w Londynie czy Warszawie niz w NY czy Chicago.


Jak najprosciej walczyc z terroryzmem ? Infiltrowac grupy potencjalnie wspierajace ich dzialania i nie dopuszczac do ich powstania. Oznacza to wydalenie z zagrozonego kraju islamistow. Niestety jest to bardzo nieladnie wygladajace w mediach i niezgodne z prawem, wiec ze zjawiskiem bedziemy mieli nadal do czynienia.
 
1 , 2