Kontrowersyjne przemyślenia. Peak Oil i Housing Bubble. Filozofia, społeczeństwo, ekonomia. Polska vs USA. BLOG PRZENIESIONY NA SLOMSKI.US
RSS
środa, 26 sierpnia 2009
Obama zatwierdził Bernanke na kolejna 4 letnią kadencje jako szefa FEDu. Pan prezydent był łaskawy wyrazić się o Benie:

'[his] temperament, his courage and his creativity” had helped to avert a second Great Depression. [...] Ben approached a financial system on the verge of collapse with calm and wisdom, with bold action and out-of-the-box thinking that has helped put the brakes on our economic free-fall'

Zdumiewająca decyzja, biorąc pod uwagę tupet w przesłuchaniach kongresowych, przedkładanie interesów oligarchii nad interesem całości społeczeństwa, niekompetencję i zwykłą głupotę.

Polecam archiwalne wideo z wypowiedziami tego Balcerowicza amerykańskiej ekonomii.


niedziela, 23 sierpnia 2009
Dolar Zimbabwe jest pośmiewiskiem świata. Hiperinflacja pasuje do rasistowskiego stereotypu republiki bananowej, gdzie wszelkie problemy rozwiązuje się drukiem waluty, zwalaniem win na zewnętrznych wrogów oraz szukaniem pomocy szamana.

Być może Zimbabwe zmierza do końca cyklu inflacyjnego. (HT - Adam Duda) Pojawił się pomysł reformy walutowej i pieniądza opartego na złocie. Nie na dolarze, jak zrobiła by większość krajów w podobnej sytuacji, lecz na przeżytku jakim jest złoto. Oficjalnie powodem są posiadane złoża złota, ale to tylko wymówka. Peru znajdowało się w hiperinflacji w latach 80tych. Ten trzeci producent srebra na świecie, mógł oprzeć swoją walutę na kruszcu, wybrał jednak amerykańskiego dolara.

Prawda jest taka, że murzyni w banku centralnym Zimbabwe nie są tacy głupi, jak wskazuje na to stereotyp. Zdają sobie sprawę - z własnego doświadczenia - że druk dolara USA spowoduję taką samą hiperinflację jaką właśnie przeżywają. Wobec tego oparcie własnej nowej waluty o walutę wchodzącą w hiperinflację nie ma sensu.

Gdy Zimbabwe wychodzi na prostą, bananyzacja USA nadal postępuje. Ogromne bezrobocie (16 %), trzeci na świecie wskaźnik zapełnienia więzień (około 1 % populacji siedzi), zapaść narodowego przemysłu (import wszystkiego z Azji), szalony druk pieniądza, szukanie wrogów zewnętrznych (War of Terror). Jest nawet szamanizm - nawiązywanie do boga przy każdej okazji jest jakże powszechny w USA.  

Kto wie, jak dalej sytuacja się potoczy. Zimbabwe mogą wyjść z hiperinflacji, a Stany mogą w nią wkroczyć. Być może za kilka lat reforma walutowa w USA będzie oparta na dolarze Zimbabwe, w końcu stabilnej walucie opartej na złocie.
Przez ostatnie pół roku mamy do czynienia ze sporymi wzrostami na giełdach. Giełda w USA wzrosła o 50 %. Media bardzo chętnie o tym wspominają, zapominając jednak dodać o równoczesnym spadku zysków, osiąganych przez spółki giełdowe. W efekcie mamy taki oto wykres:



Biorąc pod uwagę wskaźnik P/E akcje są ekstremalnie drogie. Pojawia się pytanie o przyszłe ceny - czy wzrosną zyski spółek giełdowych, czy może spadną ceny akcji. Na dłuższą metę P/E w okolicach 150 nie wydaje się możliwe do utrzymania.
środa, 19 sierpnia 2009
Owce się budzą. W mediach głównego nurtu pojawił się artykuł mówiący o Peak Oil.

Niesamowite, myślałem że Wyborcza załapie temat dopiero jak ropa będzie surowcem całkowicie niedostępnym na rynku, gdzieś około roku 2025.

Na razie tytuł artykułu jest prześmiewczy, ale pamiętać trzeba, że któryś z zapowiadanych końców świata będzie tym właściwym.
wtorek, 18 sierpnia 2009
Ostatnio na ulicach Chicago coraz częściej dochodzi do rozstrzygania ważkich kwestii filozoficznych. Na poniższym wideo widać dwie grupy. Panowie po prawej stoją na stanowisku, że zmysły nie mogą być drogą do poznania prawdy, ponieważ na natury są zawodne a ponadto jesteśmy myleni przez byt, który nazwali z niewiadomego powodu 'Geniuszem złośliwym'. Panowie po lewej twierdzą natomiast, że dualizm materii rozciągłej i ducha zupełnie nie stoi na przeszkodzie w poznaniu istoty 'rzeczy w sobie'. Dopiero bitwa na pięści miała rozstrzygnąć ten jakże istotny spór.


Oligarchia, rak zżerający każde państwo kapitalistyczne. Dom do rozbiórki za 23 000 000 $, tak się żyje.



W międzyczasie byliśmy świadkami ciekawego dnia na giełdzie. Czyżby początek końca tego szalonego i nieuzasadnionego rajdu na giełdzie?
poniedziałek, 17 sierpnia 2009
Czas na kolejne ogłoszenia parafialne. Przymierzam się do napisania nieco obszerniejszej pracy. Chodzi o rozpatrywanie ekonomii jako układu, w którym nieustannie rośnie stan nieuporządkowania. Jeżeli ktoś z czytelników ma właściwą wiedzę tudzież wykształcenie z fizyki teoretycznej, proszę o kontakt celem dyskusji. GG 1700174.

W międzyczasie kolejne banki padają w USA. Mówi się o kłopotach finansowych FDIC, agencji gwarantującej wkłady bankowe. Kłopoty te miałyby prowadzić do 'bank holiday' czyli zawieszenia na kilka dni funkcjonowania banków.

Osobiście nie wierzę w taką możliwość. Rząd robi wszystko, by podtrzymać złudzenie doskonałego stanu zdrowia systemu finansowego w USA. Na pewno do 'bank holiday' nie dojdzie z tak błahego powodu jak brak funduszy w kasie FDIC. Do takiej sytuacji mogło dojść w czasach obowiązywania parytetu złota, gdy zasoby kruszcu były ograniczone. W systemie pieniądza papierowego sprawę paniki i 'runu na bank' załatwia jeden telefon - drukarnia produkuje banknoty, które rozwożone są do odpowiedniego banku. Niski stan konta FDIC jest problemem księgowym. Rząd jest w stanie 'udzielić pożyczki' czy po prostu dodać jedno lub kilka zer na koniec stanu konta FDIC.
sobota, 15 sierpnia 2009
Niezła dawka sarkazmu. Ciekawe, że wykładowca etyki jest tak głupi, że da się wkręcać ;)

The Daily Show With Jon StewartMon - Thurs 11p / 10c
MBA Ethics Oath
www.thedailyshow.com
Daily Show
Full Episodes
Political HumorSpinal Tap Performance

Dla osób pytających jak wygląda mój portfel. Aktualnie kończe oczekiwanie i wchodzę na rynek. Dziś zaszortowałem NYSE:BBY - są szansę, że firma odejdzie w niebyt jak Circuit City, poza tym akcje są w ładnym i czytelnym trendzie. Kolejny short to NYSE:S. Co ciekawe, akcji do krótkiej sprzedaży nie było, chłopaki z parkietu specjalnie je dla mnie kombinowali. Dobrze to świadczy o Fidelity.

Poza tym long na NYSE:FAZ, który jest ETFem szortującym instytucje finansowe z dźwignią 3x. Ciekawy produkt, który mam jakiś czas i chwilowo mocno płynę na odbiciu giełdy. Szorty będę pokrywał najprawdopodobniej po przebiciu poprzedniego dna, czyli dla S&P 680.

Długie pozycje są banalne NYSE:GLD i NYSE:SLV. W razie paniki, która powinna z czasem się pojawić, przerzucę się z NYSE:GLD na NYSE:OIL lub NYSE:DXO. Inwestorzy nie doceniają perspektyw ropy, główne kryterium to poziom zapasów i poziom konsumpcji. Nie dostrzega się pojawiającego się na horyzoncie widma Peak Oil.

Największy sukces ostatniego czasu NASDAQ:SYNM, 400 % zysku. Mimo dzisiejszego skoku o 70 % największą porażką jest AMEX:GRH. Ten ostatni papier mam zamiar jednak trzymać jako inwestycję bardziej długoterminową. Porażką jest również NYSE:AUY. W czasie zwyżek złota firmy wydobywcze słabo sobie radzą. Inwestorzy wolą kupować ETFy niż akcje kopalń.
Dzięki taniej ropie naftowej mamy unikalną możliwość szybkiego i taniego podróżowania. Podróżujemy dziś dziesiątki tysięcy kilometrów, znacznie dalej niż nasi dziadkowie mogli marzyć. Wraz z Peak Oil takie możliwości przejdą do historii. Warto podróżować póki jeszcze można !


visited 20 states (8.88%)
Create your own visited map of The World or Like this? try: Google Chat Bot

To trochę żenujące, że lepiej znam USA niż Europę. Niestety, w czasach gdy mieszkałem w Polsce, nie znane były tanie linie lotnicze. Grupa trzymająca wówczas władzę uznała, że lepiej chronić miejsca pracy 500 pracowników LOT, niż chronić interesy pozostałych 38 000 000 obywateli.


visited 23 states (46%)
Create your own visited map of The United States or website vertaling duits?
 
1 , 2 , 3