Kontrowersyjne przemyślenia. Peak Oil i Housing Bubble. Filozofia, społeczeństwo, ekonomia. Polska vs USA. BLOG PRZENIESIONY NA SLOMSKI.US
RSS
czwartek, 28 czerwca 2007
Jak wiecie kazda wspolczesna waluta to kawalek zadrukowanego papieru, majacego umowna wartosc w stosunku do zadrukowanych papierkow z innych krajow.

1913 rok byl ostatnim gdy wszystkie waluty swiata mialy prawdziwe pokrycie w zlocie i w banku dostawalo sie za banknoty zawsze zloto o tej samej wartosci. Nie bylo czegos takiego jak 'dzisiejszy kurs walut', kursy byly stale przez dziesiatki lat.

Na wykresie ponizej jest to bardzo ladnie wykazane.



Zwracam uwage, ze jest tu wykres logarytmiczny. Wartosc maleje 10 krotnie z kazda podzialka.

Prosze popatrzec co przegrana wojna zrobila z jenem - stracil 2 podzialki, czyli 1000 razy... Frank francuski stracil 10 krotnie swoja wartosc przy okazji wojny ... O niemieckiej hiperinflacji lat 20tych nie warto wspominac.

Fiat Money Systems tu jest caly artykul.
środa, 27 czerwca 2007
Mialem dzis przyplyw geniuszu ;)

Fizycy zastanawiaja sie, jaki czynnik jest odpowiedzialny za gwaltowniejsze rozszerzanie sie wszechswiata, niz przewiduje to teoria. Poszukuja jakiejs 'negatywnej energii', ktora dziala odwrotnie do grawitacji powodowanej przez materie. Jak wiadomo jednak powszechnie, energia moze byc tylko dodatnia, nie ma 'ujemnej energii'.

Energia to zdolnosc do wykonania pracy, a wykonanie pracy to zwiekszenie stanu uporzadkowania. Materia jest zamienna na energie, na tej zasadzie pracuja elektrownie atomowe. Materia i energia to dwie strony tego samego 'medalu'.

Entropia okresla stan nieuporzadkowania. Wszechswiat ma tendencje do wzrostu entropii. Zatem entropia jest przeciwienstwem energii - zuzywamy energie zeby zmniejszyc entropie czyli uporzadkowac uklad. Przyklady z dnia codziennego - rozpraszamy zloza wegla spalajac go - wzrasta nieuporzadkowanie, wegiel ze spalinami rozprasza sie w atmisferze, ale za to mamy energie.

Moze to wlasnie entropia jest przeciwienstwem energii ? Zachecam profesjonalnych fizykow do przemyslenia tematu.
Z okazji zblizajacych sie wyborow prezydenta USA media coraz glosniej mowia o 'wyborze na najwazniejsze stanowisko na swiecie' Pytanie powinno brzmiec - kto jest najwazniejszym czlowiekiem na swiecie ? Czy jest ktos majacy wieksza wladze i mogacy zmusic prezydenta USA do placzu ?

Owszem - on :



Zhou Xiaochuan
poniedziałek, 25 czerwca 2007
Kazdy, kto jakis czas mieszkal w Polsce wie jaki to syf. Kazdy, kto slyszal o zorganizowaniu Euro 2012 i potrafi kojarzyc fakty wie, ze nie ma szans na wybudowanie potrzebnych obiektow na czas. To bedzie kompromitacja, z ktorej bedzie sie smiac caly swiat. Jazda po drogach z piasku, kopanie pilki na lace i spanie pod mostami. Kilka cytatow czlowieka, ktory sie zna. Mowi Prof. Stefan Kuryłowicz, architekt w rozmowie z Gazeta:

- Władzom Warszawy, na których zlecenie moja pracownia wykonała projekt Stadionu Narodowego, zależało przede wszystkim na tym, by spełniał on wymagania UEFA i FIFA. Tak zrobiliśmy, i nasz projekt stał się elementem oferty Polski i Ukrainy w staraniach o Euro 2012. Po przyznaniu organizacji turnieju z przyczyn dla mnie niezrozumiałych Centralny Ośrodek Sportu [właściciel stadionu X-lecia, na miejscu którego ma stanąć Narodowy - red.] postanowił nie korzystać z naszego projektu. I tracąc co najmniej rok, ogłosić konkurs na nowy. W tym momencie konkurs jest dopiero przygotowywany, więc nie są mi znane oczekiwania zleceniodawcy.

(Dlaczego tak sie stalo ? Bo ktos chce jeszcze raz wziac lapowke, wiec trzeba bylo dac oferentom szanse ...)

- W projekcie opracowanym w lutym 2006 nasz harmonogram zakładał, że jeżeli robota ruszy natychmiast, zdążymy na 2012 rok. Minął już rok i trzy miesiące. Zanim zamknięta zostanie procedura nowego konkursu i podpisane umowy z autorami poszczególnych obiektów minie kolejne pół roku, a może rok. To trudna do wytłumaczenia strata.

(Heh, proste - stadionu nie bedzie. Wierze w matematyke - jezeli liczby sie nie dodaja cudow nie bedzie)

- Budowa Wembley trwała pięć lat, a trzeba pamiętać, że w jego budowę zaangażowani byli najwięksi profesjonaliści na świecie! Ludzie działający w kraju o znacznie prostszych procedurach administracyjnych. (...) Nie znam kompetencji znakomitych członków komitetu odpowiedzialnego za budowę stadionów na Euro 2012. Ale znam znaczną część ludzi w Polsce, którzy profesjonalnie zajmują się obsługą dużych inwestycji budowlanych, w tym sportowych. Z owych ludzi nie ma w tym komitecie nikogo.

(Bo tam nie ma nikogo kompetentnego, sa znajomi i rodzina krolika. Chca sie zalapac na kase i tyle)

- Przyjmując, że budujemy tempem, jakie narzucają obecne normy administracyjne, nie mamy żadnych szans, żeby zdążyć ze wszystkim nie tylko na 2012, ale nawet na rok 2020. Przede wszystkim musi być widoczna wola zbudowania tych obiektów. Ona musi wylewać się uszami. Obecnie mam wrażenie, że po pierwszym entuzjazmie po ogłoszeniu decyzji UEFA ta wola odrobinę osłabła. Może nie wiem o wszystkich sprawach, ale nie dostrzegam szczególnej presji.

(Jasne. Bo zadnych stadionow nie bedzie)

- Narodowy zostanie zbudowany od zera, bo stadion X-lecia nie daje możliwości przebudowy. Poważny problem stanowi jednak masa materiałów, która została użyta do jego budowy, a zwłaszcza olbrzymie ilości gruzu ze zburzonej Warszawy. Widziałem kalkulacje zakładające, że do wywozu takiej ilości gruzu potrzeba stu ciężarówek jeżdżących 24 godziny na dobę przez pół roku. Obecna przepustowość ulic Warszawy stawia pod znakiem zapytania to przedsięwzięcie.

(Czy ktos wspominal o tym Panu Premierowi ?)

- W Polsce powinno się więc w błyskawicznym tempie zbudować infrastrukturę drogową, która pozwoli zbudować wielkie obiekty, a później je obsłużyć.

(Jasne, juz od zakonczenia wojny powinno sie budowac drogi, a tak powaznie zabrano sie do myslenia o budowie drog od 17 lat. I co ? Nic, drog nie ma i nie bedzie ani do 2012 ani do 2020).
niedziela, 17 czerwca 2007
Ach, co to byly za czasy dla ksiezy. Kasiorka, pozycja spoleczna i ruchanko malolatow. Teraz w USA nie ma zycia, uklad sie skonczyl. Dobrze, ze sa jeszcze miejsca, gdzie to jest mozliwe, na przyklad Polska.

Macie reklamowke filmu, narobcie sobie smaka bo calosci nie zobaczycie. Obraza uczucia.

sobota, 16 czerwca 2007
Pamietacie jak na poczatku tego bloga przewidywalem zalamanie na rynku nieruchomosci ?

Wideo jest o tym, jak to wyglada w praktyce. Otoz frajerzy pokupowali domy po $ 300 000. Na nastepne nie za bardzo byli chetni, wiec firma budujaca domy wystawila je na aukcje. Posprzedawaly sie po $ 150 000.

Wplacasz $ 300 000 i po roku masz cos warte $ 150 000. Mozesz tez zostac ze splata kredytu na $ 300 000 za cos wartego polowe. To sa skutki bycia ignorantem w ekonomii.

Zabawne sa wypowiedzi tych przekreconych - oburzaja sie ze firma budujaca domy obiecala ze nie sprzeda ich ponizej ceny rynkowej. $ 150 000 JEST obecnie cena rynkowa - na tyle wycenil je rynek w czasie aukcji.


piątek, 15 czerwca 2007
Przekroj, jedyna gazeta w Polsce warta czytania. Wywiad z prof. Dawkinsem

http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2945&Itemid=62

W Polsce na jednej rece mozna zliczyc ludzi odwaznych na tyle by wypowiadac takie poglady i dysponujacych na tyle duzym mozgiem by byc w stanie.

Co lepsze fragmenty: 

Między innymi do wniosku, że wiara w Boga to urojenie. Co jest nie tak z Bogiem, że pisze pan opasłą książkę przeciwko niemu?
– Przede wszystkim to, że Bóg nie istnieje. I choć jego samego nie ma, to niestety istnieją jego wyznawcy. I sprawiają, że świat staje się ponurym miejscem dla ich współpasażerów podróżujących na tej planecie. W sposób oczywisty wyznawcy Boga czynią ziemię mniej przyjazną dla kobiet, sugerując, że jest z nimi coś nie tak i dlatego nie mogą zostać kapłanami. Czynią ją mniej przyjazną dla wszystkich zwolenników wykorzystywania w medycynie komórek macierzystych, które służą ratowaniu ludzkiego życia oraz zdrowia i pozwalają niepłodnym parom mieć dziecko, największe dla nich szczęście. Ludzie motywowani religijnie okłamują mieszkańców Afryki, że kondomy nie zabezpieczają przed wirusem HIV, i skazują setki tysięcy z nich na śmierć w okropnych męczarniach z powodu AIDS. Mam już skończyć? Bo jeśli nie, to z łatwością mogę dorzucić jeszcze parę rzeczy. Nie powiedziałem na przykład nic o samobójcach, którzy w imię Boga porywają samoloty i wbijają się nimi w wieżowce pełne ludzi, by usmażyć ich w płomieniach.

Wiem z doświadczenia, że ludzie, którzy wierzą w Boga, reagują często agresywnie na ateistów. Staram się zrozumieć to zjawisko. Zna pan może jakieś psychologiczne uzasadnienie?
– Nie jestem psychologiem, ale sprawa wydaje się prosta. Ludzie wierzący w Boga czują się zagrożeni samym faktem istnienia kogoś, kto w niego nie wierzy. Jeżeli całe życie wierzyłeś w Boga, to nie poświęcałeś tej kwestii zbyt wielu myśli. Nagle dostajesz sygnał, że skoro są ludzie niewierzący, to może zagadnienie istnienia Boga nie jest aż tak oczywiste. Może to problem, który należy rozważyć. To nie jest specjalnie wygodne, dlatego wzbudza agresję. Często spotykam się z silną reakcją emocjonalną zagrożonych ludzi, gdy przedstawiam im argumenty na to, że Bóg nie istnieje.

Odczuwa pan litość dla krajów takich jak Polska, gdzie 90 procent ludzi albo więcej wierzy w Boga?
– Tak, odczuwam. Myślę, że mieszkańcy krajów takich jak Polska są oszukiwani przez kapłanów. Polacy zasługują na coś lepszego. Wolałbym, żeby mniej im mieszano w głowach i pozwalano na swobodny wybór światopoglądu. I żeby kapłani mieli więcej szacunku dla zwykłego człowieka.
Raczkowski jest najlepszym obserwatorem polskiej rzeczywistosci.


wtorek, 12 czerwca 2007
Rzekomo malpy sa glupie, tymczasem ta akurat zadaje pytania, ktorych nie zadaje sobie wiekszosc ludzi.



Opinie wsrod zarzadow spolek gieldowych sa podzielone - wiekszosc o tym nie mysli, a ci ktorzy mysla, uwazaja ze zasoby nigdy sie nie skoncza. 
Sporo osob nabywajacych nieruchomosci skorzystalo z kredytow o oprocentowaniu ustalonym na pierwsze 2 lata. Teraz przychodzi moment, gdy oprocentowanie zostanie przeliczone na obecnych warunkach. Miesieczne splaty beda wieksze i na rynku pojawi sie wiecej domow odebranych przez banki.