Kontrowersyjne przemyślenia. Peak Oil i Housing Bubble. Filozofia, społeczeństwo, ekonomia. Polska vs USA. BLOG PRZENIESIONY NA SLOMSKI.US
RSS
sobota, 28 kwietnia 2007
Jezeli ktos czytal troche archiwum, to zna moje opinie ekonomiczne. Teraz napisze, jak wyobrazam sobie najblizsza przyszlosc USA. Pisze to po to, bo po fakcie wiele osob mowi, za ow fakt przewidzialy. Niech jest to czarne na bialym, co kto uwazal.

W gospodarce rozpocznie sie recesja, wywolana zapascia na rynku nieruchomosci, do tej pory napedzajaca koniunkture. Spowoduje to dalsze oslabienie dolara. Kryzys dolara wywola wzrost cen (inflacje) towarow importowanych w USA (a tu prawie wszystko jest importowane) i klopoty ze sfinansowaniem deficytu. FED zareaguje podwyzka stop procentowych, co spowoduje zdlawienie inflacji kosztem poglebienia recesji (drozsze kredyty to mniejsza produkcja dobr konsumpcyjnych). Rynek zaleje tez fala domow odebranych przez banki, podwyzsza oprocentowan kredytow spowoduje niewyplacalnosc wielu rodzin.

Nie chodzi o pytanie czy 1 dolar bedzie sie rownal 1 zlotowce, lecz kiedy. Stawiam na koniec 2008 roku. Do tej pory spadek wartosci dolara jest powolny, ale w pewnym momencie zostanie przekroczona pewna granica, od ktorej zacznie sie paniczna wyprzedaz amerykanskiej waluty i obligacji.

Cena ropy naftowej moze chwilowo spasc, recesja zawsze zmniejsza popyt i co za tym idzie cene. W tym wypadku jest tez mozliwy scenariusz alternatywny, w ktorym popyt na rope w Chinach Indiach i Europie wyrowna spadek zuzycia w USA i zahamuje spadek cen. Czeka nas rowniez przejscie na rozliczanie ropy w euro/jenach a nie w dolarach, jak do tej pory.

Kazdy czlowiek na Ziemii jest obecnie elementem gospodarki globalnej i kazdy z nas zostanie dotkniety tym kryzysem. Chiny i inne kraje azjatyckie zostana ciezko dotkniete tym kryzysem, zostana z papierowymi obligacjami w rekach i przestanie istniec glowna sila napedowa ich gospodarek - eksport do USA.

Co zrobic zeby sie nie dac ? Czytac tego bloga i sluchac mnie ;) Podam przyklad - w 2001 roku zaciagnalem pozyczke $50 000 na 6.5 % na 30 lat. Zostala mi wyplacona po 4 zl / dolar, dzis podlega splacie po 2.7 zl / dolar. To jest jak spadajace pieniadze z nieba. Przyklad drugi - kupilem zloto (notowania elektroniczne) w roku 2004 i 2005 po 400 $ za uncje, dzis uncja kosztuje $ 700. Kolejne pieniadze z nieba. Teraz czekam na efekty zakupu opcji (short trade) na NYSE.

Jeszcze raz podsumujmy :
- Przefinansujemy kredyty na dolarowe ze stala stopa procentowa
- Nie oszczedzamy w dolarach tylko w zlocie ewentualnie euro
piątek, 27 kwietnia 2007
Za drobne pare $$$ mozna sobie 'skastomizowac' tablice rejestracyjne. Wzorow jest wiele, na przyklad mozna wspierac dzielnych policjantow.


środa, 18 kwietnia 2007
1. Bo moga zarobic kule.

Wyjasniac nie trzeba.

2. Bo pogarszaja sie statystyki.

Do tej pory mamy duza ilosc wlaman, mniejsza rabunkow i znikoma zabojstw. Gdy rozdamy bron obywatelom spada gwaltownie ilosc wlaman, kradziezy i rabunkow. Zaden zlodziej nie chce byc zastrzelony... Ale rosnie ilosc zabojstw, obywatele wyciagaja bron i jej uzywaja, czasami nawet nieslusznie. I tego wladza chce uniknac - krwi na chodnikach - nawet jezeli w imie wzrostu bezprawia.

Przykladow pozytecznego wykorzystania broni w mediach mozna znalesc tysiace. Zabawniejsze, ktore ostatnio znalazlem, dotyczylo Brazylii, gdzie ostatnio obowiazuje moda na palenie autobusow.  Dwoch zuli zabieralo sie do podpalania, gdy wstal pasazer, oswiadczyl ze nie podpala autobusu w ktorym on jedzie i zastrzelil ich. Prosty i skuteczny sposob na wprowadzanie praworzadnosci.
Gdybym ja tam byl i mial bron nie doszloby do tego na taka skale ...

Polecam rowniez zdjecia i filmy z miejsca zdarzenia, warto zwrocic uwage jak policjanci bohatersko chowaja sie za samochodami.

Korwin ma jak zwykle racje, za Wyborcza :

Janusz Korwin-Mikke na swoim blogu dowodzi, że gdyby studenci z Wirginii mieli broń, to zastrzeliliby szaleńca i nie doszłoby do tak wielkiej tragedii.

- Na kampusie obowiązywał, niestety, zakaz posiadania broni. Gdyby nie to, co dziesiąty student miałby, choćby po to, by szpanować przed koleżankami, jakiegoś colta i, jak na filmach z Dzikiego Zachodu, zaczaiłby się na mordercę i zastrzelił - pisze na blogu Korwin-Mikke.

Jego zdaniem, gdyby ''na Dzikim Zachodzie kowboje czekali na policję, Ameryka byłaby do dziś opanowana przez bandziorów''. Korwin-Mikke twierdzi, że policja o wiele lepiej traktuje przestępców, niż uczciwych obywateli. - Tymczasem przyczyna jest prosta: bandyci mają broń i mogą zastrzelić. A zwykły człowiek: nie - argumentuje Mikke.

- Również bandyci z tego powodu nie szanują zwykłych ludzi, wiedzą, że to frajer, nie ma broni.. Można go traktować jak barana ofiarnego - konkluduje polityk.

Napastnik obezwładniony przez przypadkowych studentów, mających broń

Kilka lat temu wydarzyła się historia, którą Korwin-Mikke mógłby wykorzystać jako argument dla swojej tezy.

W 2002 r. doszło do strzelaniny w Appalachian Law School w Wirginii. Jeden ze studentów, pochodzący z Nigerii Peter Odighizuwa, wtargnął z karabinem do gabinetów wykładowców. Z bliskiej odległości zastrzelił dwóch profesorów i studentkę.

Na dźwięk pierwszych strzałów studenci Mikael Gross i Tracy Bridges, niezależnie od siebie, rzucili się do samochodów po swoją prywatną broń. Bridges stwierdziła później, że była gotowa zabić.

W tym czasie napastnik opuścił już budynek. Na dziedzińcu postrzelił kolejne trzy osoby. Gross i Bridges przybiegli z dwóch różnych stron i wymierzyli broń w Odighizuwę, żądając żeby się poddał. Kiedy Nigeryjczyk wyrzucił karabin, obezwładnił go trzeci student,Ted Besen.
piątek, 13 kwietnia 2007
Posel darl list biskupa, za co nie pojdzie do nieba...
wtorek, 10 kwietnia 2007
W USA sila robocza wynosi 152 miliony, tyle jest osob zdolnych do pracy. Z tego 14,1 miliona pracuje w przemysle wytworczym. 9,28 % pracownikow wytwarza, prawie cala reszta pracuje w roznych uslugach.

Dla niektorych niski wspolczynnik zatrudnionych w przemysle swiadczy o nowoczesnosci gospodarki. Dla mnie ten wskaznik swiadczy o jej chorobie, w szczegolnosci w polaczeniu z danymi z handlu zagranicznego - Ameryka importuje dwa razy wiecej niz wksportuje. Po prostu zla polityka gospodarcza doprowadzila do sytuacji, gdy w kraju nie oplacalo sie produkowac, i wszystko co sie tylko dalo zostalo 'wyoutsorsowane' za granice. Zostaly prace w makdonaldach.

W miedzyczasie laczna kapitalizacja gield europejskich przekroczyla kapitalizacje gieldy amerykanskiej, co nie zdarzylo sie od rozpoczecia I wojny swiatowej. Bardzo znamienne.
poniedziałek, 02 kwietnia 2007
Fajny blog http://strasznasztuka.blox.pl/html

Wiele ciekawych i trafnych obserwacji.

Popieram feminizm, patriarchat zasluguje na smierc.

Nie popieram natomiast pacyfizmu. Jest on oparty na idealistycznym i naiwnym spojrzeniu na rzeczywistosc. Oczywiscie nie popieram na najezdzaniu sasiadow czolgami, jak lubia to robic Niemcy czy Rosjanie, ale popieram obrone konieczna. Trzeba byc przygotowanym, ze znajdzie sie szaleniec ktorego trzeba bedzie usunac. I straszne jest wlasnie to, ze na swiecie sa szalency, ktorych trzeba by jak najszybciej zlikwidowac i zamiast pochodow pt. 'zastrzelmy Kima' mamy pochody 'nie chcemy strzelac do nikogo i jak jakis Kim zrzuci na nas atomowke to jeszcze mu podziekujemy'.

Nie popieram rowniez tych durni z Greenpeace, powod ten sam, idealizm. Nic nie proponuja w zamian za obecne technologie. Wegiel zly, atom jeszcze straszniejszy, elektrownie wodne zalewaja zabytki a wiatrowe zabijaja ptaki. Chodzi o to by zrobic szum medialny i pojechac protestowac pod namioty, obracajac przy okazji studentki. A tak naprawde nie ma zadnych alternatyw do obecnych technologii, mozna tylko pilnowac zeby producenci nie truli za bardzo. A ludzie chca zyc, chca miec cieple kaloryfery, benzyne w bakach samochodow i prad w gniazdkach.