Kontrowersyjne przemyślenia. Peak Oil i Housing Bubble. Filozofia, społeczeństwo, ekonomia. Polska vs USA. BLOG PRZENIESIONY NA SLOMSKI.US
RSS
poniedziałek, 24 listopada 2008
Rzad USA podjal decyzje o kolejnej pomocy panstwa - tym razem Citi otrzyma 20 miliardow. Pasmo bailoutow zdaje sie nie miec konca. Rzad USA wyciaga kolejne miliardy dolarow niczym sztukmistrz kroliki z cylinda. Podobienstwo jest o tyle ciekawe, ze zarowno USA jak i sztukmistrze zdaja sie wyciagac cos z niczego.

O dziwo odprawieni zostali szefowie firm motoryzacyjnych, ktorzy przylecieli po darmowa kase do Waszyngtonu. Wszystko przez tych przekletych pismakow, ktorzy wyweszyli, ze prezesi przylecieli prywatnymi wypasionymi samolotami. Sprawa stala sie smierdzaca, postanowiono ze maja wrocic na Kapitol za dwa tygodnie, jak sprawa przyschnie. Kongres byl tak bezczelny, ze osmielil sie prosic o plan, jak maja byc wydane darmowe pieniadze. Tak jakby nie wystarczylo po prostu slowo prezesow, ze sa im pieniadze potrzebne.

Okazalo sie tez, ze bailouty stymuluja korporacyjnych prawnikow do tworczego wysilku. Prawnicy zaczeli czytac dokladnie to co Kongres przeglosowal i okazalo sie ze calkiem sporo mozna wycisnac z podatnika. Modne stalo sie kupowanie malego kiepskiego banku, zakup takiego banku daje automatycznie prawo do uzyskania pomocy gotowkowej w ilosci znacznie wiekszej niz kapital zuzyty na wykupienie bankruta.

Obwiam sie ze ten zenujacy spektakl bedzie sie toczyl jeszcze jakis czas. Ustawodawcy nie zostawia przeciez na lodzie swoich kumpli fundujacych im kampanie wyborcze. Poza tym to bardzo medialnie wyglada, jak kongresmeni poca sie przy ratowaniu ojczyzny i rodakow. Instytucje finansowe maja zapas trupow w szafie na lata, wiec kolejka po darmowa kase jest dluga, a darmowa kasa zawsze jest o wiele prostsza niz wywalenie glupiego zarzadu. Rozdawnictwo pieniedzy bedzie kontynuowane dokladnie tak dlugo, jak dlugo durni Azjaci beda kupowac obligacje USA.

Wazne - mowi sie o 'bailoutach na koszt podatnika'. Tak naprawde to bailouty sa na koszt Azjatow i Arabow kupujacych obligacje USA, na koszt NBP i Polakow, trzymajacych rezerwy w obligacjach i dolarach USA. Bailouty sa rowniez na koszt emerytow na calym swiecie, trzymajacych swoje oszczednosci w dolarach. Ta hucpa dzieje sie nie na koszt 'podatnika' a na koszt wszystkich ludzi na swiecie.

Wiadomo jaki bedzie koniec - federalne przychody budzetowe z podatkow spadna razem z kurczaca sie gospodarka. Wydatki jakie sa kazdy widzi. Nawet bez bailoutow sztywne wydatki w postaci emerytow i wojen sa nie do uciecia. Pojawi sie wzrastajaca niechec do finansowanie tego fiskalnego szalenstwa i spadna wplywy ze sprzedazy obligacji. Powstanie rozbieznosc miedzy przychodami i wydatkami (gap), coraz trudniejsza do sfinansowania. Jedyne rozwiazanie stanowic bedzie druk pieniedzy, czyli scenariusz weimarski. Bedzie to kulminacja kryzysu, jakiego swiat nie pamieta.

Te dni sa niedaleko od nas. Obligacje emitowane przez poszczegolne stany osiagaja rentownosc dochodzaca do 10 %. Jest to poziom ogromny. Oznacza to, ze inwestorzy nie maja zaufania do rzadow stanowych, czyli znajdujacych sie jeden maly poziom nizej od rzadu federalnego. Spodziewac sie nalezy, ze klopoty z finansowaniem deficytu nastepny w kolejce bedzie mial wlasnie ow rzad federalny.

Hedge fund, ktory moze dokonac krotkiej sprzedazy (short sale) obligacji USA i dolara USA prawdopodobnie zarobi niesamowita ilosc kasy.
piątek, 21 listopada 2008
Kryzys nie zostal jeszcze zazegnany, mimo wielokrotnych zapowiedzi rzadowej progandy z USA. On sie dopiero rozpoczyna.

Doswiadczamy wlasnie dalszej czesci gigantycznej deflacji. Ceny wszystkiego leca w dol, dolar dla odmiany w gore. Zgadzam sie z wszystkimi powaznymi pozarzadowymi ekonomistami, ze czeka nas korekta obecnych spadkow, tylko po to by spadki na gieldach byly glebsze. Czeka nas kontynuacja obecnego krotkotrwalego umacnianie dolara, poniewaz inwestorzy uciekaja z kapitalem do USA jak rowniez zamykaja 'krotkie pozycje'.

Polecam kapitalne wideo opisujace to co sie dzieje i to co nas czeka.


poniedziałek, 17 listopada 2008
Fajna kapela, ciekawe za polska scena to nie tylko Doda.



Wiecej info mass-kotki blog.
sobota, 15 listopada 2008
Uwazam, ze rzad USA powinien jak najszybciej wprowadzic w zycie Pakiet Stymulacyjny II. Kazdy podatnik powinien otrzymac czek na $5000.

Skoro miliardy ludzi na calym swiecie az piszcza, zeby dostac troche dolarow, stoja pod kantorami i bankami w nadzei na nabycie cudownych zielonych banknotow, czemu im tego nie dostarczyc ? Moze swiat potrzebuje w nieskonczonosc oddawac swoje dobra, poprzez wymiane swoich walut na dolary ? Moze Amerykanie sa narodem wybranym i caly swiat moze osiagnac szczescie jedynie poprzez finansowanie nadmiernej konsumpcji i deficytu USA ?

Ped ku dolarowi wcale mnie nie dziwi. Rzeczpospolita Polska, prawny nastepca PRL, ma wielki dorobek w zakresie okradania wlasnych obywateli. Coz sie potem dziwic, ze w razie jakichkolwiek zawirowan, tlum emerytow rzuca sie do kantorow zeby pozbyc sie waluty kraju, ktory tak wiele razy ich juz oszukal i okradl. Ludzie nie sa az takimi debilami, za jakich rzady ich biora. Kto uwierzyl w zapewnienia z lat 30, ze obligacje rzadu RP beda wypacone wedlug parytetu zlota, oraz w zapewnienia rzadu PRL ze 1 $ = 20 zl a Polska jest 5 potega przemyslowa swiata, ten musial sie nauczyc pewnej nieufnosci. Katoland nie jest zreszta odosobnionym przypadkiem, wiele innych krajow lupi swoich obywateli jak sie tylko da.

Patrzac na to z drugiej strony, wszelkie dzialania podejmowane przez USA, polegajace na emisji pieniadza, nie przynosza skutku w postaci spadku jego wartosci. Mamy do czynienia z cudownym rozmnozeniem, tak jakby wydac pieniadze na zakupy i miec je nadal. Moze wiec gospodarka USA nie podlega naturalnym prawom ekonomii, na przyklad spadku wartosci waluty przy wzroscie jej ilosci w obiegu ?

Mam nadzieje, ze kolejny pakiet stymulacyjny zostanie wkrotce wdrozony, przydalo by sie kupic nowy samochod.
niedziela, 09 listopada 2008
Mija 10 lat od 'reformy emerytalnej'. Mialo byc fajnie, a wyszlo jak zwykle. Emeryci moga zapomniec o Alpach, dobrze jezeli beda mieli choc na chleb. Ale HEJ, czy nie fajnie, ze paru krawaciarzy bedzie bedzie troche bogatszych ?



Niezaleznie od ugrupowania politycznego, politycy przy wladzy sa skazeni korupcja. Nie wierze, ze ten bajzel nie powstal dzieki lapowkom od bankow i czerwonych krawatow. Konta na Kajmanach az puchna w szwach.

Niezwykle czasy wymagaja niezwyklych rozwiazan. Przestepstwa popelniane przez politykow (lapowki, matactwa, pranie pieniedzy, niegospodarnosc) sa niezwykle grozne dla spoleczenstwa. Maniek Majcher moze ukrac komus zegarek (dawniej) czy komorke (obecnie), politycy umozliwiaja okradanie milionow najbardziej bezbronnych czlonkow spoleczenstwa. Kto jest bardziej szkodliwy spolecznie - 100 dresow czy 100 poslow ? Skoro uczciwy czlowiek nie ma nic do ukrycia i obywatele nie powinni obawiac sie permanentnej inwigilacji, to czemu nie dac wyjatkowych kompetencji sluzbom kontrolujacym politykow ? Przeciez uczciwy polityk nie ma sie czemu bac podsluchu czy rozliczeniu ilosci wydatkow w stosunku do zadeklarowanych zarobkow.

Oczywiscie to moja kolejna prowokacja, i to tym razem bardzo slaba. Zaden Sejm nie przeglosuje takiej ustawy.

sobota, 08 listopada 2008
Poniewaz ekonomisci czesto odwoluja sie do przykladow z zycia, dzis ja tez pojde ta droga. Wyobrazmy sobie falszerza, dzialajacego w systemie opartym o zlocie i produkujacego idealne banknoty, kazdy z napisem 'rownowartosc 1 uncji zlota'. Jakie bylyby konsekwencje dzialania takiego czlowieka ?

Negatywna konsekwencja bylby spadek wartosci waluty papierowej. Wraz z wieksza iloscia pieniedzy w obiegu, pojawilo by sie zjawisko inflacji. Obywatele posiadajacy oszczednosci zaczeli by ponosic straty. Wzbogacilby sie falszerz, ktory dorobilby sie nie ciezka praca, a generowaniem pieniedzy z powietrza.

Paradoksalnie, bylyby tez konsekwencje pozytywne. Naturalnym dla kapitalizmu jest postepujace zjawisko akumulacji kapitalu. 1 % spoleczenstwa posiada prawie wszystko i cala reszta musi im placic haracz w kazdym zakupionym towarze, w kazdej kWh zuzytego pradu i kazdej przegadanej przez telefon minucie. Akumulacja jest problemem w systemie monetarnym opartym na kruszcu. Po pewnym czasie najbogatsi posiadaja wiekszosc kruszcu, co nie zostawia miejsca na konsumpcje calej reszcie. 

W rzeczywistosci wspolczene panstwa sa falszerzami, z tym ze nie podtrzymuja juz fikcji umieszczania jakichkolwiek obietnic na banknotach i nikt ich nie moze pociagnac do odpowiedzialnosci. Panstwa dokonuja operacji cudownego rozmnozenia, z jednej strony drukarki wsadzajac papier i tusz, a z drugiej strony wyciagajac pieniadze. Patrzac na to z perspektywy tysiecy lat mniej lub bardziej uczciwych systemow kruszcowych jest to niezrozumialy fenomen, ze ludzie przyjmuja zadrukowany papier za pieniadze.

Czytelnicy tego bloga moga poczuc sie zdezorientowani. Jakie jest moje stanowisko ? Czy pieniadz papierowy, kruszec czy moze papierowy, ale oparty na kruszcu ?

Jestem przede wszystkim realista. Pieniadz papierowy jest w obiegu, poniewaz jest to na reke wszystkim rzadom na swiecie i zadne panstwo na swiecie nie wychyli sie. Tak jak Polska mogla powstac dzieki wykrwawieniu i totalnemu upadkowi Rosji, Niemiec i Austrii, tak powrot do parytetu zloto moze miec miejsce jedynie w obliczu globalnej hiperinflacji, upadku zaufania do dolara papierowego jako waluty swiatowej i waluty parytetowej dla innych walut.

System papierowy ma jedna zasadnicza wade, ktora mnie zraza - jest systemem opartym na zlodziejstwie w majestacie prawa.  Mimo wszystkich pozytywnych cech takiego systemu, ktore niewatpliwie istnieja nie zmienia to faktu, ze system papierowy okrada ludzi, ktorzy staraja sie oszczedzac i promuje tych, ktorzy brna w zadluzenie.

Upadek systemu papierowego i powrot do kruszca jest nieunikniony. Zasoby kredytu nie sa nieograniczone. Wczesniej czy pozniej rzady (szczegolnie USA) przestana znajdowac chetnych do sfinansowania deficytow, a poniewaz nie sa w stanie zbilansowac budzetu, jedyna opcja bedzie nieograniczony druk pieniedzy. Hiperinflacja wymusi zakotwiczenie w jakis sposob walut. Waluta oparta na zlocie to mowiac slowami Hegla 'koniecznosc dziejowa'.
środa, 05 listopada 2008
Wybory wysoko wygral Obama. Mccain zostal po prostu zmiazdzony i przeniesiony na emeryture.

Ameryka znajduje sie w bardzo ciezkim polozeniu. Takie czasy wymagaja wybitnego przywodcy i takiego Ameryka sobie wybrala. Zobaczymy, czy Obama bedzie potrafil ze skutecznego mowcy stac sie skutecznym przywodca.

Te wybory to pokazanie Ameryce i calemu swiatu, ze w tym kraju jest nadal szansa na osiagniecie tego co sie chce, niezaleznie kim i skad sie jest. To biali glosowali za Obama potrafiac odrzucic uprzedzenia rasowe. To wielki dzien w historii USA.
Pojawil sie w Internecie film dotyczacy dramatycznej sytuacji budzetu USA. Warto zobaczyc.


wtorek, 04 listopada 2008
W naszym okregu wyborczym spokoj, bo jest maly. O godzinie 3 zaglosowalo jedynie 300 osob. Najwazniejsze to miec sciage ;)


To beda historyczne wybory. Zjawisko podobne jak ostatnio w Polsce, scieraja sie dwie grupy ludzi - konserwatysci, ktorzy chodza zawsze na wybory i wybieraja tych samych skorumpowanych cwaniakow i 'normalni', ktorzy chca zyc w fajnym kraju. Czy nazwiemy tych ludzi PiS czy Republikanie, nie ma znaczenia, to takie same oszolomy. Warto przypomniec, ze zarowno Palin jak i Giertych wierza w kreacjonizm.

Jutro wybory. W miedzyczasie kilka zdjec zrobionych u dilera w poludniowej Kalifornii. To moze rzucic nieco swiatla na zagadnienie recesji w USA. Publikowalem juz wykresy ilosci pozwolen na budowe, ale wyglad parkingu dilera jest duzo bardzo bardziej obrazowy niz jakies dretwe wykresy.