Kontrowersyjne przemyślenia. Peak Oil i Housing Bubble. Filozofia, społeczeństwo, ekonomia. Polska vs USA. BLOG PRZENIESIONY NA SLOMSKI.US
RSS
piątek, 29 lutego 2008
Cytat z Konstytucji USA:

§10. Żaden stan nie może:
» zawrzeć traktatu lub sojuszu ani zawiązać konfederacji;
» wystawiać listów kaperskich;
» bić monety;
» wypuszczać banknotów;
» uznawać za ustawowe środki płatnicze jakichkolwiek środków poza złotą lub srebrną monetą;
» wydawać ustaw proskrypcyjnych ani ustaw działających wstecz lub naruszających zobowiązania umowne ani też nadawać jakichkolwiek tytułów szlacheckich.

Porownajmy ten zapis konstytucyjny z obecna sytacja, gdy dolar jest drukowany i nie posiada zabezpieczenia w zlocie. Wychodzi na to, ze obecna waluta USA jest poprostu bezprawna.

Co ciekawe, nikt z Amerykanow, ktorym tlumacze sytuacje, nie podejmuje dyskusji. Widac fakt nietrzymania sie zapisow konstytucyjnych nie jest istotny ani godny zastanowienia. Mozna latwo zostac uznanym za oszoloma lub pieniacza. Co tam jakas durna, stara konstytucja.

Ciekawe co nastepne, wystawianie listow kaperskich ? Bo bicie wlasnych monet przez poszczegolne stany to tylko kwestia czasu. W momencie gdy spadek wartosci dolara spowoduje hiperinflacje, bedzie to jedyne wyjscie dla stanu by stabilizowac ekonomie na swoim terenie.

A zabawy studolarowkami beda wygladac tak :


niedziela, 24 lutego 2008
Rok temu napisalem na blogu, ze dolar bedzie po zlotowce.

http://doxa.blox.pl/2007/03/Upadek.html

I nagle obudzili sie 'experci' oraz dziennikarze. W Miesięczniku Finansowym "BANK" przedrukowanym w Wyborczej pisza :

Jeśli amerykański Bank Rezerwy Federalnej nadal będzie uzdrawiać gospodarkę tak jak to czynił dotąd, to już wkrótce można się spodziewać w Polsce dolara po złotówce. I kolejek Amerykanów przed polskimi konsulatami, starających się o wizy pracownicze. Wbrew pozorom nie jest to przesadne czarnowidztwo.

Tak, to prawda, nalezy spodziewac sie dolara po zlotowce, zrujnowanych posiadaczy dolarow oraz zarobionych kredytowiorcow z hipotekami w dolarach. Oraz w efekcie ubocznym - miliony ludzi emigrujacych _Z_ USA.

Na marginesie - w Polsce jest juz mnostwo nielegalnych pracownikow z USA, w wiekszosci menadzerow i nauczycieli angielskiego. Skoro mozna wjechac do PL bez wizy, deklarujac cel turystyczny, to po co starac sie o wize pracownicza. Kase bierze sie pod stolem a polucja sciga przeciez Wietnamczykow a nie prezesow miedzynarodowych koncernow. Przydalo by sie pare spektakularnych deportacji z PL, ale niestety panstwa wasalnego na to nie stac.

sobota, 23 lutego 2008
Wyborcza popelnila tekst o braciach Coen, jednych z najznakomitszych wspolczesnych tworcow filmowych. Tak pisza o poczatkach ich kariery :

Z nakręconą reklamówką nieistniejącego filmu Coenowie udali się do żydowskiej organizacji charytatywnej Hadassah, gdzie dostali listę stu najbogatszych Żydów w Minneapolis. Przez kolejnych dziewięć miesięcy odwiedzili każdego z nich i zebrali 750 tysięcy dolarów. Następne 550 tysięcy dołożyło kolejnych 68 inwestorów, dawali najczęściej od 2 do 5 tysięcy dolarów.

Jestem przekonany, ze do 100 najbogatszych Polakow tez przychodzi duzo listow od roznych Jankow i Frankow. Adresaci maja duzo smiechu czytajac te listy. Ktos tam chce od nas pieniadze hahaha na pewno po to zeby je ukrasc hahaha idioci, mysla ze sie na moich pieniadzach beda dorabiac hahaha

I dlatego w Polsce jest jak w dzikim kraju. Ci, ktorzy uciekli i juz o tym zapomnieli, chca wracac do kraju. I w efekcie czesc z nich potrzebuje pomocy psychologa. Dalej za Wyborcza: "Nawet co piąty Polak wracający z emigracji może nie poradzić sobie psychicznie z otaczającą go rzeczywistością. Stresują go niskie zarobki, arogancja w pracy i urzędach, a nawet szarość za oknem."
czwartek, 21 lutego 2008
Zachlannosc Apple jest porownywalna z zachlannoscia Microsoftu. Wyszlo to na jaw przy okazji sprzedazy Iphona. Wysoka, 50 % marza na urzadzeniu nie wystarcza, Apple chce jeszcze doic spoleczenstwo udzialem w abonamencie. Stad rozne obostrzenia - simlock i niemoznosc kupienia telefonu za gotowke. Apple rejestruje numery kart kredytowych i nie sprzedaje za duzo sztuk jednej osobie.

Przy okazji dzisiejszej bytnosci zrobilem zabawna fotke. Emo tlumaczy chasydowi co moze sobie kupic... Mam nadzieje, ze emo nie plakal, gdy chasyd zrezygnowal jednak z zakupow.


niedziela, 17 lutego 2008
Ekonomisci sa zdezorientowani. To co widza, wyglada na stagflacje. Stagflacja jest rzadkim zjawiskiem i do czynienia z nia mielismy wlasciwie raz - podczas Kryzysu Naftowego w latach 70tych. Skad wiec teraz to zjawisko ? Przeciez rope mozna sobie kupic, nie ma zadnego arabskiego bojkotu jak wtedy. Czesc uwaza wobec tego, ze widzimy rozpedzajaca sie infacje, czesc uwaza ze to poczatek recesji. Malo kto trzezwo zauwaza, ze jezeli cos zachowuje sie jak stagflacja, pachnie jak stagflacja i wyglada jak stagflacja, to mamy wlasnie stagflacje. I jest to stagflacja tego samego typu co w latach 70tych - oparta na kryzysie paliwowym.

Dla ekonomi paliwa i ich ceny maja wielkie znaczenie. Drogie paliwa zubazaja konsumenta i zmniejszaja popyt - powoduja recesje. Drogie paliwa powoduja wzrost cen wszystkiego, poniewaz w kazdej usludze i produkcje jest sporo paliwa zuzytego do wytworzenia czegokolwiek - powoduja inflacje. Paliwa sa sztywne popytowo - niewazne ile kosztuja, ludzie beda sie zabijac by je zdobyc, bo paliwa sa cholernie niezbedne.

Ekonomisci, ktorzy maja cos do powiedzienia, maja waskie umysly. Byc moze sa dobrymi ekonomistami, ale nie maja szerszej wizji rzeczywistosci. Nie widzieli nigdy ropy naftowej na oczy i nie maja pojecia o peak oil. Tymczasem ci, ktorzy wiedza co stoi przed nami, zdaja sobie sprawe jakim walcem dla cywilizacji bedzie peak oil, nie maja nic do powiedzenia i nikt ich nie chce sluchac.

Panika, ktora wybuchnie, gdy przecietny Kowalski lub average Joe dowie sie z TV o peak oil i o tym, ze paliwa wlasnie sie skonczyly, bedzie straszna i bez precedensu w historii. Cena 100 $ za barylke ropy i 1000 $ za uncje zlota - to sa ceny smiesznie niskie. Cena 1000 $ za rope i 10 000 $ za zloto sa bardziej prawdopodobne, i to juz w niedalekiej przyszlosci (rok - dwa).

Wracajac do ekonomistow... Ich opinie cytowane przez prase oraz zachowania bankow centralnych sa chaotyczne. Amerykanie i Brytyjczycy wierza, ze obnizanie stop procentowych reanimuje gospodarke, zgadzaja sie na wzrost inflacji aby uchronic gospodarke przed recesja. Europejczycy z EBC i Polacy maja zdanie przeciwne - wierza, ze trzeba za wszelka cene bronic waluty, walczyc z inflacja nawet gdyby mialo to spowodowac recesje.

Najzabawniejsze ze ci ludzie w ogole blednie mysla, ze zrodlem problemow jest pekniecie banki nieruchomosciowej (housing bubble), a nie koniec paliw plynnych (peak oil). Stad lekarstwo kompletnie nie pasuje do choroby i na pewno jej nie uleczy.

W tym miejscu nalezalo by zapytac, co mozna zrobic w tej sytuacji. Najlepiej byloby dostarczyc gospodarce taniej energii, taniego paliwa. To spowodowalo by unormowanie cen pozostalych surowcow i zywnosci, spadek inflacji i wzrost gospodarczy. Niestety jest to nierealne - taniej energii nigdy juz nie bedzie, w ogole prawdopodobnie nie bedzie zrodel energii a w szczegolnosci ropy.

Oba bloki rozwiniete - UE i USA sa w dosc skomplikowanej sytuacji. Zrobmy maly grafik
USA
- kraj pochlania ogromne ilosci ropy
- rozwoj biopaliw jest opozniony 2-3 lata w stosunku do UE
- aglomeracje sa wybudowane pod katem mieszkancow z samochodami
+ panstwo dotuje biopaliwa
+ USA ma dostateczna produkcje zywnosci by produkowac znaczne ilosci paliwa kosztem exportu zywnosci

UE
- panstwa sa uzaleznione od wplywow do budzetu z podaktow od paliw
- nie jest wobec tego subsydiowanie paliw, to paliwa subsydiuja UE
- UE niedlugo osiagnie kres mozliwosci produkcji surowcow do biopaliw
+ UE ma bardziej rozwiniety przemysl biopalic
+ UE jest bardziej energooszczedna i zuzywa mniej paliw
+ w UE kladzie sie nacisk na rozwoj komunikacji miejskiej

Odpowiedz na pytanie co nalezy zrobic, przerasta takiego malego zuczka jak ja, o ile w ogole cokolwiek da sie zrobic. Wiem tylko jakie beda konsekwencje - pojazdy beda konkurowac z ludzmi o zywnosc, ktora mozna przerobic na biopaliwa. Ceny zywnosci pojda w gore w kazdym miejscu na Ziemii, powodujac spadek stopy zyciowej i sily nabywczej. Dla biedniejszych miejsc oznacza to smierc glodowa, dla czesci bogatszej oznacza to ogromne niepokoje spoleczne, bezrobocie i dalsza stagflacje oraz upadek demokracji. Peak oil oznacza rowniez koniec globalizacji, koniec taniego podrozowania, koniec emigrowania i rozpad wielkich panstw typu USA czy UE.
sobota, 16 lutego 2008
Jak wiadomo w latach 80tych Japonie przezywala spekulacje nieruchomosciami, ktora przezywa teraz miedzy innymi USA i UK. Co ciekawe wykres cen w Japonii i USA jest podobny poniewaz podobne sa zachowania ludzi. Dzieki temu mozemy wiedziec co czeka rynek nieruchomosci w USA i w ogole cala gospodarke.



Opisy sa troche sarkastyczne. W cala ta spekulacje dalo sie wkrecic mnostwo osob, ktore mialy interes w tym by upierac sie ze cale to szalenstwo nie jest zadna spekulacja. Upierano sie ze nie ma zadnej banki, ze koniec wzrostu cen nie oznacza nadejscia spadkow tylko 'high pletau'. Obecnie posrednicy nieruchomosci propaguja teze, ze jest doskonaly czas na zakup nieruchomosci. Nie wydaje sie to prawda, poniewaz nadal jest znacznie bardziej oplacalnie wynajmowac niz splacac i oczekiwac nalezy dalszego spadku cen.
czwartek, 14 lutego 2008
W Polsce jest zle, poniewaz od pokolen elity byly zabijane, wynarodawiane lub zmuszane do emigracji. Dlatego polecam obejrzenie filmu Wajdy pt. Katyn i przemyslenie sobie tego co sie widzialo. W szczegolnosci wszelkich konsekwencji przegranej II wojny swiatowej - utraty 20 % ludnosci (w tym cala inteligencje) i 20 % obszaru kraju. Do tego dochodzi zlamanie zycia wszystkich tych, ktorzy przezyli, masowy rabunek przy wdrazaniu 'wladzy ludowej' i emigracja milionow.



Oczywiscie, to tylko moje osobiste spojrzenie. Z punku widzenia sowieckiego - byl to spektakularny sukces. Polityki zagranicznej nie robi sie w klubach dyskusyjnych, mobilizuje sie armie i najezdza sie przeciwnika. W ten sposob Szwedzi zaopatrzyli sobie skarbiec w polskie zloto a szwedzkie muzea w polskie dziela sztuki. Mimo uplywu 400 lat nie kwapia sie do oddania, mimo wielokrotnych uprzejmych prosb. I moze to zabrzmiec absurdalnie, szczegolnie we wspolczesnych czasach, ale jedyna droga odebrania tych przedmiotow jest akcja wojskowa, najechanie Szwecji, zabicie pewnej ich ilosci i ograbienie.

Na wojnie sa tylko dwie mozliwosci - zabic albo dac sie zabic. My Polacy generalnie dawalismy sie zabijac, co dla nas jest przykre z perspektywy czasu.

Podobny klopot maja Amerykanie w Iraku. Mogliby wybic cala ludnosc w ciagu godziny, ale nie chca sobie brudzic rak ludobojstwem. Tak wiec opory w zabijaniu przeciwnika oznaczaja, ze przeciwnik bedzie zabijal Amerykanow.

Polityka jest chyba najprostsza dziedzina zycia ludzkiego, dlatego wlasnie ze jest oparta na prostych zasadach wojskowosci.
poniedziałek, 11 lutego 2008
Czy zastanawialiscie sie kiedys skad sie bierze sukces finansowy Amerykanow ? Nowe domy, nowe samochody ...

Ponizszy klip rzuca pewne swiatlo ;)


poniedziałek, 04 lutego 2008

Ciekawe co sie dzis dzieje z tymi biednymi idiotami ...
niedziela, 03 lutego 2008
Filmik ukazujacy jak skorumpowani sa niektorzy ludzie zaangazowani w handel nieruchomosciami. Kazde klamstwo jest dobre, by ratowac siebie i kolegow po fachu. Niestety czas weryfikuje wypowiedzi....


 
1 , 2