Kontrowersyjne przemyślenia. Peak Oil i Housing Bubble. Filozofia, społeczeństwo, ekonomia. Polska vs USA. BLOG PRZENIESIONY NA SLOMSKI.US
Blog > Komentarze do wpisu

Jak wygrać wojne obronną

Polskie wojsko jak jest każdy widzi. Dostawanie w skórę to nasza tradycja narodowa. Ostatni spektakularny sukces miał miejsce jakieś 326 lat temu, pod Wiedniem (o ile nie liczyć rozgromienia Sowietów w 1920, słusznie nazywanego 'cudem').

Zadarty nos jest również typowo polski. Polacy uważają się za wyśmienitych żołnierzy, sportowców i kochanków, choć fakty całkowicie temu przeczą. Nie wiadomo gdzie szukać na tyle małego kraju, by można było zagrać mecz piłkarski bez uzasadnionej obawy o porażkę. Istnieją obawy, że Watykan jest większą potęgą futbolową niż Polska.

W doborze sąsiadów nie mamy tak wielkich możliwości jak w doborze potencjalnych przeciwników futbolowych. Geografia polityczna jest nieubłagana. Polska sąsiaduje w dwoma narodami słynącymi ze swojego bandytyzmu i tendencji do podpalania świata. Trzeba zastanowić się jak można z nimi wygrać następną wojnę.

Oczywiste jest, że w razie ataku polskie wojsko jest całkowicie bezbronne. O ile nie zaatakują nas Słowacy widłami, w starciu z armią rosyjską lub niemiecka, czołgi przetoczą się od granicy do granicy w czasie mniejszym niż 10 dni. Nie ma też liczyć na porozumienia sojusznicze, obcokrajowcy nie mieli i nie maja zamiaru ginąć za Gdańsk. Historia lubi się powtarzać.

Na szczęście brutalną siłę można wykorzystać przeciwko niej samej, podobnie jak w Judo. Wystarczy użyć nieco wyobraźni i wyciągnąć wnioski z trwającej właśnie od 8 lat 'Wojny z terrorem'.

Plan na czas mobilizacji jest następujący. Każda osoba chętna do noszenia broni, niezależnie od wieku czy płci zgłasza się do WKU. Tam otrzymuje następujące wyposażenie:
- karabin (optymalnie - niewielki pistolet maszynowy, genialna broń do walki miejskiej)
- 1000 sztuk amunicji
- 5 granatów
- 1 kg C4 lub TNT
- zestaw spłonek
- co 10 osoba otrzymuje granatnik przeciwpancerny, stary dobry pancerfaust
- co 100 osoba otrzymuje wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych.
Optymalnie należałoby wydać najmniej 10 milionów takich zestawów.

Armia zawodowa powstrzymuje agresję przez kilka dni, do czasu rozdania broni. Potem rozprasza się i przechodzi do podziemia. Żołnierze zawodowi stanowią podstawową kadrę tworzącą przyszłą siatkę ruchu oporu.

Służba wojskowa? Obowiązkowa dla każdego licealisty na okres 2 tygodni. W tym czasie kurs strzelania, minerski, rzut granatem, konstruowanie zdalnie odpalanych, improwizowanych bomb, poznawanie taktyki walk w mieście, szyfrowanie, zasady konspirowania, itp.

Żadna armia na świecie nie jest w stanie wygrać wojny z takim przeciwnikiem. Może się utrzymywać na danym terenie, okupując to ciężkimi stratami, ale wyłącznie gdy ma on ważne znaczenie strategiczne. Polska, nie mając ropy, uranu ani złota takim celem nie jest.

I w ten sposób kolejny poważny problem naszej Umęczonej Ojczyzny został definitywnie rozwiązany tego wieczora.
niedziela, 27 września 2009, 2doxa

Polecane wpisy

  • Durny gugiel

    W statystykach widzę, że cały czas gugiel kieruje tutaj część Internautów. Podkreślam jeszcze raz - ten blog jest już nieaktywny ponieważ został przeniesiony na

  • Przypomnienie

    Przypominam o zmianie adresu bloga Proszę zaktualizować adres RSS na http://slomski.us/feed/

  • Koniec bloga Doxy

    Przeprowadzka ! Zapraszam na blog pod nowym adresem Kliknij tu, aby przejść do NOWEGO serwisu

Komentarze
podtworca
2009/09/27 10:56:25
O ile pamietam, to taka metode praktykowalismy podczas II WS (nieliczac krotkiego epizodu zorganizownej obrony we wrzesniu 39). W efekcie skonczylismy z kupka gruzu zamiast miast i prawie 10 mln ubytkiem ludnosci (spis z 39 - 34 mln obywateli, 47 - 24.5mln). Stracilismy tez wiekszosc inteligencji, co bolesnie pokutuje do dzis.
-
2009/09/27 12:30:22
Niewielki arsenał nuklearny (100 rakiet?) i to powinno wystarczyć aby nikt nas nie zaatakował
-
2009/09/27 14:23:08
jednego wieczoru nie do zrealizowania...w ciągu kilku lat, kiedyto każdy facet w wieku od 16 do 65 byłby coroku wzywany na 2 tygodniowe szkolenie do swojego WKU, to co innego. Najpierw ludzi trzeba nauczyć kultury i odpowiedzialności posiadania broni a także jej obsługi (vide Szwajcaria). W przeciwnym razie...byłoby (nie)wesoło
-
2009/09/27 17:38:16
Pomysł jest dobry jeśli szykuje sie do wojny z USA którym zależy na nie zabijaniu cywili. Jeśli szykuje się zaś do wojny z barbarzyńcami typu niemcy, rosjanie, to skończy się to tak jak właśnie podczas 2 wojny światowej, 6mln zabitych
-
hansklosa
2009/10/03 10:45:37
@qseft
Te 6 milionów ofiar, to skutek nieuzbrojenia społeczeństwa. Były dwa powstania i kilka wojen partyzanckich w czasie okupacji, które zyły skazane na przegranie własnie na skutek braku broni. Ideą powstania warszawskiego było zdobycie broni na przeciwniku, z załozenia gołymi rękami;-(.

Madry uczy się na cudzych błędach, inteligentny na swoich, głupi nie uczy się nigdy.