Kontrowersyjne przemyślenia. Peak Oil i Housing Bubble. Filozofia, społeczeństwo, ekonomia. Polska vs USA. BLOG PRZENIESIONY NA SLOMSKI.US
Blog > Komentarze do wpisu

Grasz o staż

Częstym zarzutem liberałów wobec systemu ochrony prawnej pracowników jest podważanie sensu istnienia płacy minimalnej. Według liberałów wprowadzanie stawki minimalnej zwiększa bezrobocie, jako że przestaje się opłacać zatrudniać pracowników i trzeba  ich zwolnić.

W realnym życiu praca nie jest czynnością wykonywaną wyłącznie dla przyjemności czy satysfakcji. Wynagrodzenie za pracę umożliwia pracownikowi regulowanie swoich rachunków. Pracujemy nie po to, by pracować, lecz by żyć możliwie godnie. Praca za stawki głodowe nie ma sensu. Lepsze jest niepracowanie niż wegetowanie.

Koszty wynagrodzenia pracowników są zwykle niewielką częścią kosztów ponoszonych przez pracodawcę. Jeżeli firma nie potrafi osiągnąć rentowności umożliwiającej godne wynagradzanie pracowników - nie ma sensu prowadzenia swojej działalności. Tą zasadą kieruję się w swoich przedsięwzięciach - albo płacę godnie albo nie zatrudniam.

Absurdem jest dopuszczanie do istnienia tzw. stażów. Staż to współczesna forma niewolnictwa, tym różniąca się od wersji pierwotnej, że niewolnika nie trzeba żywić ani dostarczać mu słomy na posłanie. Taki wyzysk powinien być absolutnie niezgodny z prawem - należy albo zatrudniać kwalifikowanych pracowników, albo szkolić ich na własny koszt. Jedyny wyjątek jaki widzę, to wolontariat dla instytucji charytatywnych. W przedsiębiorstwach komercyjnych wynagrodzenie najpierw musi otrzymać pracownik a dopiero potem zarząd.   
wtorek, 15 września 2009, 2doxa

Polecane wpisy

  • Durny gugiel

    W statystykach widzę, że cały czas gugiel kieruje tutaj część Internautów. Podkreślam jeszcze raz - ten blog jest już nieaktywny ponieważ został przeniesiony na

  • Przypomnienie

    Przypominam o zmianie adresu bloga Proszę zaktualizować adres RSS na http://slomski.us/feed/

  • Koniec bloga Doxy

    Przeprowadzka ! Zapraszam na blog pod nowym adresem Kliknij tu, aby przejść do NOWEGO serwisu

Komentarze
goodgirlproject
2009/09/15 23:13:10
Wspolczesna forma niewolnictwa... tyle, ze z upodobaniem i nagminnie stosowana przez wiekszosc kancelarii adwokackich na Manhattanie. Mialam przyjemnosc pic kawe podana przez stazystke, ktora skonczyla prawo i miala na koncie (po stronie debetowej;) dobrze ponad 100 000 zielonych do oddania za studia. Zeby wlasciwie ukazac paradoks tej sytuacji, dodam, ze ja zainwestowalam duzo mniej czasu i pieniedzy w swoje wyksztalcenie i pracowalam tam jako paralegal. Nie mowie wcale o polonijnych prawnikach, tylko pierwszej lidze z Fifth Avenue, ktora za godzine pracy ceni sie min $400. Po to wlasnie sa staze - zeby mial kto parzyc kawe, robic kopie papierow i sprzatac, no ewentualnie wyskoczyc na poczte wyslac polecone;)
-
2009/09/16 00:04:24
Staż zazwyczaj nie polega na wykonywaniu prostych czynności, a raczej na wykonywaniu trudnych rzeczy nieudolnie w celach nauczenia się ich wykonywania. Podczas takiej nauki nie wykonuje się tych czynności na tyle dobrze by pracodawca mógł na nich zarobić. Więc na stażu pracodawce nie traci, a aplikant zyskuje bo się uczy. Tyle teorii. Praktyka bywa oczywiście często inna. Często pracodawca ma darmowego pracownika, a pracownik nic nowego się nie uczy bo robi rzeczy które już umie. W takiej sytuacji należy nie podejmować stażu i tyle. Jak ktoś się godzi pracować za darmo na stażu nic się nie ucząc to jest idiotą.
-
embebe
2009/09/16 00:09:10
Jesteś trochę idealistą... rzadko się zdarza, żeby zarząd się nie najadł najpierw. Wielka kasa zarządu i głodowe pensje na dole budzą moją odrazę, ale nie chcę być komunistą i kogokolwiek do czegokolwiek zmuszać.Jeśli widzę że prezes s** forsą, a mnie firma sępi na podstawowy sprzęt do pracy (laptop jako "nagroda za dobrą pracę" w przypadku pracownika pracującego u klienta) oraz na sensowne wynagrodzenie to sorrry - bawcie się panowie beze mnie.
Oczywiście zgadzam się z Tobą, że kalkulowanie biznesu gdzie założeniem powodzenia są głodowe pensje, oznacza że biznes się słabo kalkuluje. Koszty pracownicze podlegają bowiem fluktuacjom - może się zdarzyć, że produktywność pracownika spadnie przez pewien czas o 50%, i zanim to zauważysz, to bez odpowiedniego luzu, będziesz już w plecy, bo nagle będziesz musiał zatrudnić dwóch pracowników, i kalkukację pierwotną diabli wezmą.
Paradoksalnie to oznacza iż koszty osobowe SĄ znaczące. Może w częśći biznesów o wysokiej wartości dodanej udział kosztów osobowych jest niewielki, ale generalnie te koszty są znaczące (z poprawką na to ile np. w Polsce przeznacza się na pracownika miesięcznie, a ile zjada z tego państwo w postaci przeróżnych zusów i usów).
-
nina.mazur
2009/09/16 04:37:21
I to jest wlasnie najwiekszy blad, jaki sobie dali wmowic Amerykanie, ale nie oni jedni.
"jak ci sie nie podoba to idz gdzie indziej".

Jasne, ma szanse dzialac, ale nie w swiecie, gdzie wiekszosc dziedzin z dobrymi zarobkami jest zmonopolizowana i zeby tam zaczac pracowac ABSOLUTNIE NIEZBEDNYM JEST odbebnic ten p. staz.
Bo wlasnej firmy ani praktyki bez oficjalnej LICENCJI sie nie otworzy. A jak ktos spruboje, to go zamkna w pierdlu.

A reszta? Gdzie ma pojsc pracowac osoba malo badz niewykwalifikowana w dobie kryzysu wywolanego przez nieudolne rzady? "idz gdzieindziej" to mozna powiedziec I ZROBIC w panstwie, gdzie bezrobocia nie ma.
Jak bezrobocie jest dwucyfrowe to takie gadki zakrawaja albo na sadyzm, albo na ignorancje, albo na glupote.
-
2009/09/16 10:21:43
Nie chciał bym obrazić autora ale ten wpis nie ma żadnej wartości poznawczej, same subiektywne odczucia typu godna, wegetowanie itp.

Możesz na podstawie tego wpisu napisać na próbę parę § tak aby swoje odczucia zamienić na twarde bezduszne prawo ?

A jak już zabronisz ludziom pracować za niegodne pieniądze to zaczną zakładać firmy i wystawiać pracodawcom niegodne faktury itp.

Wtedy zaczniesz łatać dziury w swoim prawie i wysyłać kontrole.

I zbudujesz III RP w której zwykły zjadacz chleba oddaje dla państwa (ZUS+VAT+DOCHODOWY+CŁA+AKCZY+itp.) 2/3 swoich dochodów. A jak będziesz starał się dalej uszczelniać i dbać o biednych to zbudujesz 2 Kambodżę.

Dobrymi chęciami ......

Pozdrawiam
www.youtube.com/user/SinOfKane
-
hansklosa
2009/09/16 14:11:58
@sinofcane
Kapitalizm bez ograniczeń zmienia się w niewolnictwo. Jeśli można bez konsekwencji za pracę nie płacić, to się nie płaci. Przecież celem kapitału jest maksymalizacja zysku. No i mamy wtedy sytuację rodem z III Rzeszy, tj robotników przymusowych, stażystów, czy jak ich tam zwał. Formalnie niewolnictwa nie ma;-), ale faktycznie jest.

Wg Ciebie szafa gra?
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/09/20 15:10:28
@goodgirlproject:
Zeby wlasciwie ukazac paradoks tej sytuacji, dodam, ze ja zainwestowalam duzo mniej czasu i pieniedzy w swoje wyksztalcenie i pracowalam tam jako paralegal.

Z ciekawości - w jaki sposób to zrobiłaś? Kształciłaś się w innym kraju niż USA?
-
goodgirlproject
2009/09/20 21:02:56
@anuszka_ha3.agh.edu.pl
W jaki sposob to zrobilam? Z niezrozumialych dla mnie powodow pracowalam tam jako paralegal dzieki temu, ze moje niedokonczone studia z Polski na kierunku politologia, tak ladnie tu nazywane Political Science, zrobily duze wrazenie;) Tak naprawde, to trzeba umiec sie dobrze 'sprzedac' a tej cennej umiejectnosci notorycznie brakuje swiezakom prosto po studiach. Ot, i cala tajemnica.
-
2009/09/21 19:37:30
A propos grasz o staż to warto przypomnieć, że konkurs ten wiąże się z rozwiązywaniem casów, zadań na podstawie, których przyznaję się staże. Mam na myśli współpracę Gazety z Pricewatercoopers. Wniosek jest prosty jest to wielkie wyssysanie ludzi z pomysłów. Taki sieciowy moloch może sprzedawać idee na cały świat. Cała ta instytucja to wielkie oszustwo. Dlatego zgadzam się z autorem postu, że staż to współczesna forma niewolnictwa. Jakże inaczej można nazwać wyciskanie człowieka w połączeniu z dawaniem mu nadziei na etat (często jakże złudnej) za przepraszam100 Euro miesięcznie.